Jak jeść nasiona konopi? Smak, wartości odżywcze i 3 przepisy

Jakie było moje zdziwienie kiedy na targach zdrowej żywności kilka lat temu, zobaczyłam duże stoisko z produktami z konopi. Kremy, żele, oleje, produkty spożywcze  – czego tam nie było. Głupio się teraz przyznać, ale podeszłam i zapytałam Czy to na pewno legalne? 😉 😉 Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że istnieją tzw. konopie włókniste (przemysłowe), które mają wszechstronne zastosowanie m.in. w branży kosmetycznej. Jakiś czas później natrafiłam na łuskane nasiona konopi w sklepie ze zdrową żywnością i postanowiłam sprawdzić z czym to się je. Kilka pomysłów na to jak jeść nasiona konopi znajdziesz poniżej.

Ekologiczne łuskane nasiona konopi znajdziesz tutaj. Na stronie producenta znajduje się informacja, że nie zawierają glutenu. Nasiona konopi nazywane są również siemieniem konopnym.

Niełuskane (i z gratisem) – tutaj.

Łuskane nasiona konopi
Nasiona konopi w całej okazałości

Jak smakują nasiona konopi?

Trudno je z czymś porównać, bo są jedyne w swoim rodzaju, ale można by chyba powiedzieć, że mają lekko orzechową nutę. W przeciwieństwie do innych nasion (np. lnu czy chia), są przyjemnie miękkie i wyglądają apetycznie. Nie wyobrażam sobie jeść twardego i gorzkiego siemienia lnianego czy nienamoczonych chia prosto z opakowania, a z łuskanymi nasionami konopi jest to nie tylko możliwe, ale i smaczne. Nasiona są malutkie i mają ciekawy beżowo-zielony kolor.

Wartości odżywcze nasion konopi

Jeśli śledzisz różne wegańsko-roślinne kanały YouTube i blogi, pewnie wiesz, że nasiona konopi to źródło kwasów Omega-3 w formie ALA. Siemię konopne często bywa stawiane na równi z siemieniem lnianym, nasionami chia i orzechami włoskimi jak doskonałe sposób na uzupełnienie Omega-3 w diecie.

Jednak nie jest to do końca prawdą. Jedynymi nasionami, które rzeczywiście mają dużo więcej Omega-3 niż Omega-6 są tylko nasiona lnu i nasiona chia. Nasiona konopi i orzechy włoskie to przede wszystkim Omega-6 i z tego powodu nie mogą być traktowane jako pokarm, który pozwoli zachować odpowiednią proporcję Omega-3 do Omega-6. Jeśli jesz dużo pokarmu roślinnego, w tym zbóż, ziaren, orzechów i olejów, to nasiona konopi i orzechy włoskie nie uratują sytuacji, bo w nich również najwięcej jest właśnie Omega-6. Dlaczego więc nasiona konopi i orzechy włoskie uważane za dobre źródło Omega-3? Bo je po prostu… zawierają, ale trzeba pamiętać, że ciągle dużo mniej niż Omega-6.

15 g orzechów włoskich to 5,7 g Omega-6 i 1,4 Omega-3.

15 g nasion konopi to 4,1 g Omega 6 i 1,4 Omega-3

Mówi się, że w nasionach konopi znajdziemy najlepsze proporcje Omega-6 do Omega-3, czyi 3 do 1. Pod tym względem rzeczywiście się wyróżniają.

Dla porównania:

15 g migdałów to 1,8 g Omega-6 i 0 g Omega-3

15 g oliwy to 1,5 g Omega-6 i 0,1 g Omega 3

Wszystko więc sprowadza się do tego, ile Omega-6 zjadasz w ciągu dnia. Być może na tyle mało, że nasiona konopi czy orzechy włoskie nie pogorszą sytuacji i będą w Twoim przypadku dobrym źródłem roślinnych Omega-3. Ale jeśli jesz śmieciowo lub wegańsko, to dużą przewagę Omega-6 masz jak w banku i jedyne co pozwoli zmniejszyć tę dysproporcję to siemię lniane lub nasiona chia.

15 g siemienia lnianego to 0,9 g Omega-6 i 3,4 g Omega-3

15 g nasion chia to 0,9 g Omega-6 i 2,7 g Omega-3

Możesz to sobie łatwo sprawdzić w Cronometer (nasiona konopi po angielsku to hemp seeds, łuskane – hulled, niełuskane – unhulled). Czasami można się również spotkać z pięknym określeniem hemp hearts.

15 g łuskanych nasion konopi to również sporo białka, manganu, magnezu i fosforu. W mniejszych ilościach znajdziemy w nich także cynk, potas, selen, żelazo i witaminy z grupy B.

Jak jeść nasiona konopi?

W anglojęzycznym Internecie znajdziesz mnóstwo przepisów z łuskanym siemieniem konopnym. Granole, owsianki, koktajle, sałatki, ciasteczka, muffiny, muesli, krakersy, batony, sosy do sałatek, smoothie bowls czyli smufi miski, mleko roślinne, pesto. Nasiona konopi można również dodać do różnych wariacji na temat hummusu i kanapkowych past warzywnych.

Ze względu na zawartość kwasów Omega-6 i Omega-3 najlepiej jest jednak jeść nasiona konopi na surowo. Ciastka i muffiny, to bardzo kusząca opcja, ale siemię konopne jest na tyle wdzięcznym i przyjemnym produktem, że można je po prostu dodawać do potraw tuż przed podaniem. Zupy, kanapki, sałatki, sosy na zimno, koktajle owocowe – w tych daniach nasiona konopi sprawdzą się świetnie.

Moje przepisy z nasionami konopi

Konopny słodko-kwaśny sos do sałatek lub jajek na twardo

Sos z nasion konopi

Miksujemy wszystkie składniki i gotowe. Z podanych wyżej ilości wychodzi malutka porcja sosu w sam raz na niewielką sałatkę lub pierzynkę na 4 nieduże jajka. Najlepiej zmiksować w małym pojemniku często dołączanym do blendera ręcznego, bo kielichowy się tutaj raczej nie sprawdzi. Jeśli potrzebuję sosu na słodko, nie dodaję soli. Jeśli chcę, żeby był pikantny, wsypuję trochę pieprzu cayenne.

Jogurtowa miska z nasionami konopi

Jogurt z nasionami konopi
  • jogurt naturalny
  • nasiona konopi
  • banany
  • mandarynki
  • kiwi
  • jagody goji (lub inne suszone owoce)
  • wiórki kokosowe

Jogurt wlewasz do niskiej i szerokiej miseczki i dekorujesz w dowolny sposób pozostałymi składnikami. Twój facet i tak to potem wymiesza i zrobi jedną wielką mamałygę. A tak się starałaś… 😉 Ilość składników również dowolna. Zrób to po prostu po swojemu. Suszone jagody goji są bardzo twarde, więc przed dodaniem do jogurtu zalewam je gorącą wodą i zostawiam na ok. 15 min.

Obłędne czekoladowe masło z nasion konopi

  • 4 łyżki nasion konopi
  • 3 łyżki kakao (bezglutenowe dostępne tutaj)
  • 2 łyżeczki miodu lub syropu klonowego
  • 2 łyżki wody

 

Miksujemy wszystkie składniki na gładką masę. Z początku będzie dość sucha, ale naprawdę warto kontynuować 😉 F. stwierdził, że krem jest za mało słodki, więc ewentualnie można pod sam koniec dodać jeszcze trochę miodu.

Nasiona konopi - podsumowanie

Sposobów na to jak jeść nasiona konopi jest mnóstwo. Na szczęście to jeden z tych bezglutenowych produktów, które z łatwością wykorzystasz nawet jeśli nie lubisz gotować. Potraktuj je jako smaczną i oryginalną posypkę do różnych potraw i wtedy nie musisz już szukać w Internecie żadnych przepisów. Ja właśnie w takiej nieprzetworzonej formie najbardziej lubię je jeść. Moim zdaniem w połączeniu z innymi składnikami (szczególnie „mokrymi”) zmieniają smak. Choć to oczywiście bardzo subiektywne odczucie, bo np. w opisanym wyżej sosie musztardowym zupełnie mi to nie przeszkadza. Niewątpliwą zaletą nasion konopi jest na pewno miękkość i ten lekko orzechowy smak.