Stewia – ig, jaką kupić, jak używać, przeciwwskazania

Przez wiele lat się oszukiwałam. Bardzo chciałam wierzyć, że istnieją zdrowe zamienniki cukru. Kto by nie chciał bez wyrzutów sumienia jeść ulubione desery 😉 (panna cotta, crème brûlée i brownie). I próbowałam a to miodu, a to ksylitolu, a to cukru kokosowego, a to słodzenia rodzynkami czy bananami. Słodkie to słodkie. Nawet jeśli jakimś cudem nie podniesie poziomu cukru we krwi, to wpłynie negatywnie na wątrobę albo w inny sposób zachwieje równowagę  w organizmie. Aż wreszcie postanowiłam porządnie sprawdzić informacje o różnych słodzikach i substancjach zastępujących niesławny biały cukier. I okazało się, że ksylitol wcale nie taki naturalny jak go malują/reklamują, a syrop z agawy to prawie to samo co syrop glukozowo-fruktozowy. Szczegóły w artykule Zamienniki cukru. A stewia?

Stewia w płynie i w kryształkach
w płynie (z gliceryną) albo w kryształkach (z erytrytolem)

Stewia – kalorie, IG (indeks glikemiczny) i ŁG (ładunek glikemiczny)

„Stewia nie fermentuje i nie podwyższa poziomu glukozy we krwi. Jest bardzo słodka, około 200-300 razy bardziej niż cukier.” Miriam Kalamian Dieta ketogeniczna w walce z rakiem

Słodziki ze stewii – 0 kcal, IG=0, ŁG=0 (chyba, że są to słodziki z pewnymi dodatkami, które mogą zawierać węglowodany i tym samym zmieniać kaloryczność i indeks glikemiczny).

Tabelka porównująca najpopularniejsze zamienniki cukru pod względem kalorii, IG (Indeks Glikemiczny), ŁG (Ładunek Glikemiczny) i wartości odżywczych znajduje się w artykule o cukrze kokosowym.

Jaką stewię kupić?

Produktów ze stewią jest mnóstwo, szczególnie w sklepach internetowych. Płyn, proszek, tabletki, kryształki, suszone liście, puder, koncentrat – jest w czym wybierać. Mimo wszystko dość długo zwlekałam z wypróbowaniem stewii, ponieważ skład tych słodzików pozostawiał wiele do życzenia. Dobrze wiedziałam, że decydując się na cokolwiek ze stewii co nie jest całym (świeżym lub suszonym) liściem, kupuję tak naprawdę produkt wysoko przetworzony – izolat, który na dodatek często zawiera sporo nieciekawych dodatków.

Dopiero kiedy pojawiły się produkty z dużo lepszym składem, postanowiłam kupić i przetestować. Poniżej wstawiłam linki do słodzików ze stewii, które pod tym względem prezentują się najlepiej. Miej jednak na uwadze, że to w dalszym ciągu są ekstrakty, czyli substancje słodzące wyizolowane z rośliny. Sam proces ekstrakcji może być mniej lub bardziej chemiczny, ale informacji o tym już na opakowaniu nie znajdziemy.

Zauważyłam też, że niektóre słodziki, które zostały nazwane stewią, zawierają jej śmiesznie mało. Z czego zatem składa się taki produkt? Np. w 95% z… erytrytolu. Na miksy ze śladowymi ilościami stewii również trzeba uważać. Choć akurat erytrytol – o ile nie został wyprodukowany z kukurydzy GMO potraktowanej później chlorem – nie jest wcale taki zły. Przynajmniej w opinii Miriam Kalamian, autorki książki Dieta ketogeniczna w walce z rakiem.

Dwa ostatnie produkty na tej liście (marki Pura, Dulzura Natural) są na pewno bezglutenowe (informacja na firmowej stronie). W przypadku pozostałych nie znalazłam nic o alergenach, więc teoretycznie powinny być bezpieczne, ale jeśli chcesz mieć pewność, napisz e-mail do producenta.

Dodatek gliceryny w stewii w płynie sprawia, że nie jest to słodzik 0 kcal (choć i tak kaloryczność jest niewielka biorąc pod uwagę, że często do posłodzenia wystarczy kilka kropel). Gliceryna może budzić pewne wątpliwości, ale produktów o lepszym składzie… po prostu nie ma (przynajmniej w Polsce).

Stewia w płynie NatVita
składniki: woda, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe, nośnik: gliceryna pochodzenia roślinnego

Stewia w płynie Steviola
składniki:
gliceryna, glikozydy stewiolowe, woda

Stewia w płynie Natu Sweet
składniki: woda, gliceryna, substancja słodząca: glikozydy stewiolowe

Ekstrakt ze stewii 97% Natu Sweet
składniki: glikozydy stewiolowe 97%, wilgotność 6%

Stewia w proszku Pura
składniki: 100% glikozydy stewiolowe

100% liści w proszku Dulzura Natural
składniki:
100% sproszkowany liść stewii

 

Świeża stewia (liście) – jak używać

Jeśli chcesz mieć słodzik ze stewii najbardziej naturalny jaki można sobie wymarzyć, kupujesz roślinę w doniczce o nazwie Stevia rebaudiana (podobno najsłodsza ze wszystkich), suszysz liście, zamieniasz na proszek w młynku do kawy i dosypujesz to zielone coś np. do herbaty (stewio-matcha?). Ogromną wadą takiego rozwiązania jest gorzkawy (lukrecjowy) posmak stewii. Można się również pobawić w zrobienie domowego ekstraktu (np. na alkoholu lub wodzie).

Najprostszy sposób na świeżą stewię, to oczywiście herbata ze stewii. Wszystko czego potrzebujesz to kilka listków, wrzątek i fancy kubeczek. I nie musisz słodzić, bo herbatka już… posłodzona. 😉

Stewia w płynie

Bardzo wygodne i bardzo wydajne rozwiązanie. Mała buteleczka 100 ml wystarcza na długo (pod warunkiem, że zdrowo się odżywiasz i słodkie posiłki oraz napoje nie są podstawą Twojej diety). Kilka kropelek i już!

Wadą stewii w płynie jest posmak: przez niektóre osoby wyczuwalny bardziej, przez inne – prawie w ogóle. Można go określić jako lukrecjowy, ale mnie przypomina… alkohol. Pewnie to sprawka nie samej stewii, tylko gliceryny, której w produkcie jest więcej. 

Moim zdaniem stewia w płynie najbardziej pasuje do jogurtu, owsianek, jaglanek, deserów na zimno i napojów. W wypiekach jej słodki smak gdzieś się ulatnia, ale być może dodałam jej po prostu za mało.

Stewia – przeciwwskazania

„(…) stewia nie została dokładnie przebadana przez naukowców, nie licząc badaczy zatrudnionych w firmach ją wytwarzających, ale większość dostępnych informacji zdaje się wskazywać, że spożywana w niewielkich ilościach jest nieszkodliwa, przynajmniej na krótką metę (obserwacje badające efekt długotrwały po prostu jeszcze nie istnieją).” Miriam Kalamian Dieta ketogeniczna w walce z rakiem

Dr Axe pisze, że w zasadzie jedyne skutki uboczne stewii to bardzo rzadko występująca reakcja alergiczna i symptomy ze strony układu pokarmowego (wzdęcia, nudności).

W Japonii stewia jest bardzo popularna od kilku dekad i tam również nie zaobserwowano niekorzystnego działania tej rośliny.

Ale są też argumenty na nie:

  • stewia jak każdy słodzik przyzwyczaja do słodkiego smaku, więc nie pomoże osobom uzależnionym od cukru i słodyczy

     

  • nie została jeszcze dokładnie przebadana, więc jak wszystkie zioła może mieć w długofalowej perspektywie zarówno korzystne jak i niekorzystne działanie (np. liście stewii zawierają sporo kwasu szczawiowego, który może przyczyniać się do powstawania kamieni nerkowych)

     

  • z kolei słodziki ze stewii to sztucznie wyizolowane substancje, czyli produkt wysoko przetworzony

     

  • może źle wpływać na nadnercza i układ hormonalny

Stewia – ciekawostka

I natrafiłam na jeszcze jedną bardzo ciekawą informację o stewii. Podobno ekstrakt z liści stewii na bazie alkoholu unicestwia bakterię wywołującą boreliozę. I to lepiej niż antybiotyki! Wprawdzie badanie z probówki a nie na ludziach, ale daje pewną nadzieję. Oczywiście niech nikomu nie przyjdzie do głowy jeść sztuczny słodzik ze stewią w nadziei na pozbycie się tej choroby. 😉

Źródła:
pttz.org/zyw/wyd/czas/2013,%203(88)/03_Bugaj.pdf

draxe.com/stevia/

empoweredsustenance.com/is-stevia-bad-for-you/

draxe.com/stevia-kills-lyme-disease/