Kraków – gdzie zjeść bez glutenu? 2 certyfikowane restauracje, piekarnia i kawiarnia

Restauracje bezglutenowe w Krakowie – certyfikowane (bezpieczne nawet dla osób chorych na celiakię)

Restauracja Pod Baranem, św. Gertrudy 21 (niedaleko Wawelu)

Restauracja Pod Baranem Kraków

Na romantyczną randkę, eleganckie spotkanie biznesowe i uroczyste spotkanie rodzinne. Wnętrze krakowskie, z tradycjami, białe obrusy, duże obrazy. Polecam stoliki przy pięknie udekorowanych oknach (choć byłam w tygodniu przed Świętami Bożego Narodzenia, więc może na co dzień wyglądają zwyczajnie).

Oprócz wyśmienitego jedzenia na uwagę zasługuje świetna obsługa kelnerska. Panowie doskonale wiedzą jak się zachować, a w dodatku mają świetne poczucie humoru.

Lubię patrzeć na minę osoby towarzyszącej, która najpierw z dużą dozą wątpliwości zamawia polecany przeze mnie bezglutenowy tort ajerkoniakowy Krystyna. Już po pierwszym kawałku twarz takiego niedowiarka rozpromienia się błogo a wszelki bezglutenowy sceptycyzm odchodzi w zapomnienie. 😉

Restauracja Pod Baranem to świetnie miejsce na spotkania z rodziną i przyjaciółmi, ponieważ serwuje także dania tradycyjne (krakowskie, polskie), więc można iść nawet z osobami, które nie przepadają za kulinarnymi eksperymentami. Oni jedzą co chcą, Ty bezglutenowo i każdy jest zadowolony, bo jedzenie mają tam pyszne (z glutenem czy bez).

Oprócz tortu Krystyna polecam również bezglutenowe pierogi z borówkami (smakują jak tradycyjne i są podawane z pysznym sosem) oraz zupę cebulową po królewsku. Nie polecam sałatki greckiej, ale nie dla tego, że była niedobra (wręcz przeciwnie – środek zimy a wszystkie składniki doskonałej jakości), ale nie lubię kiedy w restauracji podają mi suchą sałatkę, którą sama mam sobie polać postawioną na stoliku oliwą. Kiedy jem sałatkę w restauracji, chcę, żeby była podana z obłędnym sosem, nad którego recepturą szef kuchni pracował miesiącami…. 😉 Tradycyjna sałatka grecka jest właśnie z oliwą, ale Pod Baranem podają jej spolszczoną wersję, bo z zieleniną. Skoro nie trzymają się oryginalnego przepisu, to równie dobrze mogą ją podać, na przekór Grecji, z dobrym, autorskim dressingiem.

Jest pysznie, ale i ceny adekwatne:

Sałatka grecka, pierogi z borówkami, tort Krystyna, sok pomarańczowy – 82zł.

Hurry Curry, Szpitalna 9 (równoległa do Floriańskiej)

Bardzo dobra lokalizacja: samo centrum, tylko 750 m od apartamentu, który polecam na weekend w Krakowie i dość blisko dworca. Restauracja z antresolą, fajne duże okna, ale można by już nieco odświeżyć wnętrze.

W karcie pierożki samosa, zupy, sałatka i oczywiście curry o różnym stopniu ostrości (od łagodnego po bardzo pikantne). Na pytanie o bezglutenowe dania miła kelnerka odpowiada, że oprócz pierożków i deserów wszystkie pozostałe pozycje w menu mogą zostać przygotowane w wersji bez glutenu.

Zamawiam sałatkę ze szpinakiem i mango (na zdjęciu), średnio-ostre curry z kurczakiem (chicken tikka masala) i mango lassi.

Sałatka bardzo prosta, ale smaczna, z dobrej jakości składników i jak na grudzień zaskakująco świeża. W wersji bezglutenowej podawana jest z „chlebkiem” z ciecierzycy. Jest to najdziwniejszy, bezglutenowy „chlebek” jaki do tej pory jadłam, a wydawało mi się, że bezglutenowe wypieki już mnie raczej nie zaskoczą. „Chlebek” jest bardzo (bardzo!) cienki, niesamowicie chrupiący i jakby… wypolerowany.  

Curry – dobre, ale nie zachwycające. Pomimo dość małych porcji zarówno sosu jak i ryżu, bardzo sycące.

Mango lassi – pycha!

Zdaję sobie sprawę, że nie jest to oryginalna kuchnia indyjska. Wydaje mi się również, że wiem z czego wynikają negatywne opinie na temat tej restauracji, które znajdziemy w Internecie. Polacy coraz więcej podróżują i po prostu znają smak prawdziwego curry. Mnóstwo osób mieszka w Wielkiej Brytanii lub ma tam rodzinę, a na Wyspach kuchnia indyjska z oczywistych względów jest na bardzo wysokim poziomie. Jeśli więc szukasz smaków jak z londyńskiego street foodu, to w Hurry Curry w Krakowie nie znajdziesz. Ale jeśli chcesz zjeść bezglutenowo i do syta, jeśli masz ochotę na coś innego niż na co dzień, jeśli lubisz mięso z ryżem i gęstym sosem (w rozsądnej cenie), możesz bez obaw udać się na Szpitalną 9.

Dostępne również wersje wegetariańskie.

Obsługa miła i sympatyczna.

Sałatka z bezglutenowym chlebkiem”, curry z ryżem, mango lassi (x2) – 67zł.

Piekarnia Bez, Dietla 36, Kazimierz - certyfikowana piekarnia bezglutenowa w Krakowie

Zjawiłam się punkt 10 rano (godzina otwarcia), bo podobno świeże pieczywo z tej jedynej w Krakowie całkowicie bezglutenowej piekarni znika tak szybko, że już około 13 możemy odejść z kwitkiem. Sklepik jest malutki, ale wybór, szczególnie chlebów, jest spory: są chleby drożdżowe i na zakwasie, z ziarnami, tostowe, z mąki jaglanej i gryczanej, razowe…  Miły pan, który sprzedaje te cudowności szczegółowo odpowiada na pytania i można by dłużej pogadać, gdyby nie to, że za mną właśnie ustawiła się kolejka (a minęło zaledwie kilka minut od otwarcia).

Pieczywo z piekarni Bez w Krakowie

Bajgle – pyszne, w środku mięciutkie, skórka chrupiąca.

Bułka – jadłam na drugi dzień po zakupie i była już trochę twarda, ale smak w porządku.

Chleb na zakwasie z pestkami dyni – chleb miał w środku dziurę (choć na szczęście nie na całej długości), więc nici z ładnych kromeczek, ale smakował dobrze nawet po kilku dniach od zakupu.

Piekarnia Bez jest nieczynna w poniedziałki i niedziele.

Bezglutenowy chleb, 2 bajgle, bułka – 26zł.

Zakręcona Kawiarenka, Trynitarska 6, Kazimierz – jedyna w 100% bezglutenowa kawiarnia w Krakowie

Lubię miejsca, które od pierwszego spojrzenia zachęcają, żeby usiąść i się rozgościć. I uwielbiam kawiarenki z wygodnymi kanapami oraz miękkimi poduszkami. W Zakręconej Kawiarence jest wprawdzie tylko jedna sofa, ale na szczęście kiedy weszłam nie była zajęta. Wnętrze jest jasne, przytulne, są książki, jest… kombucha.

Przemiła Pani z obsługi poleciła mi jagodziankę – nie jadłam od lat, więc od razu się skusiłam. Mój wzrok przyciągnął także apetyczny wypiek w intensywnym czekoladowym kolorze, ale okazało się, że to nie brownie, tylko ciasto korzenne ze śliwkowymi powidłami. Później zostałam jeszcze poczęstowana ciastem z makiem.

Jest oczywiście kawa w różnych odsłonach, ale ja jestem z tych, którzy wolę herbatę, więc zamówiłam Heath & Heather o smaku cytrynowo-imbirowym (pyszna!). A tak na marginesie, marki Heath & Heather oraz Pukka całkowicie odmieniły moje spojrzenie na herbatę, więc cieszę się, że zaczynają się pojawiać w kawiarniach.

Wnętrze Zakręconej Kawiarenki w Krakowie
Bezglutenowa jagodzianka

Jagodzianka – mięciutka, rozpływająca się w ustach, wyczuwalny posmak sody, ale i tak zamówiłam jeszcze jedną.

Ciasto korzenne – miękkie, aromatyczne, z cudownymi powidłami.

Makowe – bardzo świąteczne i „bogate”, ale nie do końca moje smaki.

Wszystkie te bezglutenowe pyszności piecze młoda, bardzo sympatyczna dziewczyna, która sama nie może jeść glutenu i do swoich wypieków nie stosuje również żadnych gotowych (czytaj chemicznych) mieszanek.

Co ciekawe, ciastka, które zjadłam w Zakręconej nie były bardzo słodkie a mimo to, albo właśnie dlatego, pełne smaku. Niestety jest teraz taka tendencja w cukiernictwie, czy to tradycyjnym czy bezglutenowym, żeby piec ciasta okropnie słodkie i mdłe. W Zakręconej na szczęście wiedzą jak balansować smaki.

Zakręcona Kawiarenka znajdują się w budynku na Trynitarskiej 6, ale wejście znajduje się z boku.

Jagodzianka, ciasto korzenne, herbata – ok. 26zł.

A po bezglutenowych pysznościach koniecznie spacer po Krakowie

Kraków zima Święta
Kraków zimą