Jak naprawić zepsuty mózg? Mózg a choroba Alzheimera, depresja, autyzm

Tym razem nie książka a film. To będzie bardzo długi wpis, ponieważ dokument dr. Marka Hymana trwa ponad 10 godzin. Zawiera tyle ciekawych i niesamowitych informacji, że to co napisałam poniżej to i tak jest streszczenie. Warto go obejrzeć w całości jeśli mamy do czynienia z depresją, tzw. „mgłą umysłową”, zaburzeniami pamięci, autyzmem, Alzheimerem lub chorobami psychicznymi. Niestety Broken Brain jest dostępny tylko w języku angielskim i na ten moment za opłatą. Na stronie filmu znajduje się jednak informacja, że w przyszłości być może zostanie udostępniony za darmo, więc warto zapisać się na newsletter dr. Hymana i śledzić jego Facebook’a.

To nie dusza choruje tylko ciało

Wydawać by się mogło, że to historia jakich wiele. Lekarz w końcu też człowiek i zachorować może. Jednak o ile większość lekarzy poprzestaje na konsultacjach u kolegów specjalistów akceptując zaproponowane leczenie, dr Hyman na szczęście na tym etapie się nie zatrzymał. Chodził od lekarza do lekarza, ale ciągle źle się czuł i w końcu doszedł do wniosku, że kolejne tabletki a to od neurologa a to od psychiatry nie rozwiążą jego problemów z pamięcią i uczuciem ciągłego zmęczenia. Nie uleczą też depresji i zespołu zaburzeń koncentracji uwagi. Na własnej skórze poczuł jak to jest, kiedy internista rzuca takimi etykietami jak depresja czy stres, a tak naprawdę nie potrafi określić co Ci jest i nie potrafi Ci pomóc. Trzeba dodać, że dr Hyman miał tę możliwość, żeby skonsultować swoje dolegliwości u specjalistów pracujących na prestiżowych amerykańskich uczelniach, ale oni także nie potrafili dla niego zrobić nic więcej poza wypisaniem kolejnej recepty.

We’re trained to label people and often tell them it’s psychological when it’s very physical. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

Nas (lekarzy) uczy się jak nadawać pacjentom etykiety i często mówimy im, że ich dolegliwości mają podłoże emocjonalne, kiedy tak naprawdę przyczyna jest nader fizyczna.

Wielu pacjentów z przewlekłymi dolegliwościami słyszy od lekarza, że nic im nie jest, że wymyślają sobie chorobę. Bardziej lub mniej delikatne sugestie odwiedzenia psychologa również się zdarzają. Ile osób z np. boreliozą zostało wysłanych do psychiatry, zanim okazało się, że winna jest bakteria a nie „głowa”? Dr Hyman zachęca, żeby zawsze w takiej sytuacji poszukać głębiej, ponieważ ciało jest mądre i jeśli wysyła nam sygnały, to znaczy, że ma konkretny powód. I nie ważne jak odczuwamy te komunikaty: czy bardziej jako coś fizycznego np. ból w konkretnym miejscu, czy też coś z poziomu emocji np. ogromny smutek (tak jak przy depresji). Zarówno ból jak i przewlekły smutek świadczą o tym, że gdzieś w organizmie jest jakiś konkretny, fizyczny problem, którym trzeba się zająć. Oczywiście, że można doświadczyć depresji po złym wydarzeniu, które nas spotkało, ale eksperci z filmu kilkakrotnie powtarzają, że nawet w takich sytuacjach, objawy emocjonalne czy psychiczne często znikają same jeśli na poziomie fizycznym doprowadzimy nasze ciało do porządku.

Jesteśmy przyzwyczajeni myśleć o chorobach psychicznych takich jak depresja czy schizofrenia jako o dolegliwościach duszy. Ale jak się leczy duszę? Tak do końca nie wiadomo. I potem przez całe lata ludzie niepotrzebnie cierpią, bo przecież na to nie ma lekarstwa i nic więcej nie da się zrobić. Choroby psychiczne są o wiele bardziej fizyczne niż się do tej pory uważało. Dlaczego? Ponieważ większość takich problemów zaczyna się od dysfunkcji w mózgu (lub ewentualnie gdzieś indziej w organizmie). Inaczej mówiąc – na fizycznym poziomie (czyli w komórce) a nie w enigmatycznym umyśle czy nieodgadnionej duszy.

Jest takie stare, mądre porzekadło w zdrowym ciele zdrowy duch. Zwykle używa się go w kontekście dbania o ciało przez ćwiczenia fizyczne. Jak sobie człowiek poćwiczy na świeżym powietrzu, to od razu ma lepszy humor. Tutaj chodzi jednak o wiele więcej. Jeśli nasze ciało jest naprawdę zdrowe, jeśli wszystko w nim działa jak należy, jeśli mitochondria dostają to czego potrzebują, to wtedy depresja czy inna choroba psychiczna raczej się nam nie przydarzy. A nawet jeśli będziemy mieć pecha i doświadczymy w życiu traumy, która wpłynie negatywnie na naszą kondycję psychiczną, to właśnie przez ciało i dzięki ciału szybciej dojdziemy do równowagi.

Broken Brain czyli „popsuty” mózg - film dr. Marka Hymana

What you do to your body, you do to your brain. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

To co robisz swojemu ciału, wpływa również na Twój mózg.

You can’t separate what’s going on in the brain with what’s going on in the body. – Frank Lipman, MD (Broken Brain)

Nie można oddzielać tego co się dzieje w mózgu, od tego co dzieje się w ciele.

Mózg to bardzo zaniedbany organ. Zwraca się uwagę, że trzeba dbać o serce lub o wątrobę, ale o mózgu wspomina się prawie wyłącznie w kontekście pamięci (albo raczej jej braku) u osób starszych. Ktoś czasem rzuci hasłem, że trzeba ćwiczyć mózg rozwiązując krzyżówki i to by w zasadzie było na tyle. Postrzegamy mózg jako coś co jest zamknięte w czaszce i odgrodzone od reszty organizmu barierą krew-mózg i uważamy, że na tę szarą masę komórek raczej większego wpływu nie mamy.

Tymczasem dr Hyman twierdzi, że wszystko co się dzieje w ciele oddziałuje na mózg w dużo większym stopniu niż się nam wydaje. Najważniejsze czynniki, które sprawiają, że mózg zaczyna chorować to:

  • niedobory witamin i składników mineralnych
  • zaburzenia hormonalne
  • nietolerancje i nadwrażliwości pokarmowe
  • toksyny
  • zły stan jelit
  • przewlekły stres

Zmiany nastroju, zmiany zachowania a także poważne choroby jak depresja, demencja, choroba Parkinsona, zaburzenia afektywne dwubiegunowe, autyzm, zespół zaburzeń koncentracji uwagi czy lęki są spowodowane zmianami zachodzącymi w organizmie pod wpływem wyżej wymienionych czynników.

Dr Hyman jest tylko jednym z ekspertów w swoim filmie. Oprócz niego wypowiada się jeszcze 50 innych specjalistów między innymi świetny naukowiec Rudolph E. Tanzi – współautor książki Super Genes, którą gorąco polecam, bo przewraca nasze myślenie o genach do góry nogami.

Jak jelita wpływają na mózg

Często można spotkać się, że stwierdzeniem, że jelita to nasz drugi mózg. Tylko co to właściwie oznacza? W jaki sposób to co się dzieje w jelitach wpływa na zdrowie psychiczne a nawet tak błahe zdawać by się mogło sprawy jak nasz nastrój czy nastawienie do życia?

Po pierwsze, jelita i mózg nieustannie się ze sobą komunikują, ale ilość wiadomości wysyłanych z naszego brzucha do mózgu jest o wiele większa niż tych w odwrotnym kierunku.

Biorąc pod uwagę, że obecnie mnóstwo osób ma problem z jelitami (zaparcia, biegunki, alergie, przesiąkliwe jelito, zespół jelita drażliwego, przerost Candidy, przerost bakterii, itd.) nie musimy się już dziwić, że coraz więcej ludzi choruje również na depresję czy inne zaburzenia emocjonalne/psychiczne.

Są dwa aspekty zdrowia jelit, na które w szczególności trzeba zwrócić uwagę:

1. Równowaga między „złymi” a „dobrymi” bakteriami

2. Szczelność jelita

1. Jeśli przez złą dietę, stosowanie tabletek antykoncepcyjnych lub antybiotyków doprowadzimy do dysbiozy, to w naszych jelitach będą dominować tzw. „złe” bakterie, które nie tylko przyczynią się do problemów trawiennych, ale także będą wpływać na nasz nastrój, a w najgorszych przypadkach mogą zapoczątkować choroby neurodegeneracyjne. Jak podkreśla dr Hyman, niekorzystne zmiany w mikrobiomie (czyli florze jelitowej) zostały już przez naukę powiązane z depresją i autyzmem. Zatem w jelicie musi panować równowaga między „dobrymi” a „złymi” bakteriami, jeśli chcemy zachować zdrowie fizyczne i psychiczne.

2. Kiedyś kwestia szczelności bariery jelitowej była wyśmiewana, bo przecież jeśli miałbyś dziury w jelitach, to byś na sepsę umarł. Dzisiaj na szczęście mamy już badania zonuliny i kalprotektyny, więc wiemy na pewno, że jelito może być „nieszczelne”, co nie oznacza wcale, że znajdują się w nim otwory wielkości kciuka. 😉

Markers of gut permeability are elevated in depression, Alzheimer and autism. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

Markery przepuszczalności jelit są podwyższone u osób chorych na depresję, Alzheimera i autyzm.

Jeśli nasze jelito przepuszcza pewne substancje do krwioobiegu, które nie powinny się tam w ogóle znaleźć, to kiedy dotrą one do mózgu, mogą wywołać w nim stan zapalny a stan zapalny to taki początek wszystkiego złego: począwszy od obniżonego nastroju, do depresji aż po chorobę Alzheimera.

Dr Hyman twierdzi, że w naszych brzuchach jest więcej neuroprzekaźników niż w mózgu. Jeśli jelita nie działają tak jak powinny, to produkcja neurotransmiterów również będzie zaburzona. A to z kolei będzie miało wpływ nawet na motywację (dopamina), poczucie radości i szczęścia (serotonina) czy umiejętność zrelaksowania się po ciężkim dniu (GABA). Jest to niesamowite odkrycie, ponieważ do tej pory uważano, że np. motywacja związana jest przede wszystkim z tzw. silną wolą. Kto by pomyślał, że to zdrowe jelita pobudzają nas do działania. 😉

Jedna z pacjentek wypowiadających się w filmie opowiada o dziwnym uczuciu w brzuchu przed różnymi wydarzeniami, czymś w rodzaju napięcia, które odczuwała w różnych sytuacjach. Była przekonana, że to kwestia jej negatywnych myśli. Kiedy zajęła się na poważnie zdrowiem swoich jelit, to uczucie i te myśli zniknęły… same. Można zatem chodzić do psychologa i 10 lat, ale gadaniem o problemach przesiąkliwości jelit się nie wyleczy i poziomu neuroprzekaźników nie wyrówna.

Co wywołuje „nieszczelność”, stany zapalne oraz dysbiozę jelit?

  • smażenie na olejach roślinnych (rzepakowy, słonecznikowy itd.)
  • stosowanie cukru i sztucznych słodzików
  • nietolerancje i nadwrażliwości pokarmowe
  • toksyny z pożywienia, powietrza, lekarstw
  • nadmierna higiena
  • stres (ponadto stres czyli podwyższony poziom kortyzolu sprawia, że część mózgu odpowiedzialna za pamięć kurczy się)

Choroba Alzheimera, demencja i stwardnienie rozsiane

Odcinek poświęcony chorobie Alzheimera, demencji i SM (stwardnienie rozsiane) zaczyna się od omówienia kwestii genów. Mamy takie ogólne wyobrażenie, że na geny nie mamy żadnego wpływu. Kiedy nie potrafimy lub nie chcemy czegoś zmienić, rzucamy od niechcenia Takie geny! i mamy usprawiedliwienie.

I rzeczywiście, genów (póki co!) nie potrafimy zmienić, ale możemy dzień po dniu wpływać na to jak… się zachowują. Eksperci zaproszeni przez dr. Hymana mówią nawet o „włączaniu” lub „wyłączaniu” genów (z ang. to turn on or turn off specific genes).

You can’t change your genes but you can change your gene expression. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

Nie możesz zmienić swoich genów, ale możesz zmienić ich ekspresję.

Nauka, która bada ekspresję genów to epigenetyka. W tym miejscu muszę znowu polecić książkę Super Genes (Deepak Chopra, Rudolph E. Tanzi), która w przystępny sposób tłumaczy temat „włączania” i „wyłączania” genów przez czynniki zewnętrzne takie jak sposób odżywiania i styl życia.

Posiadanie genu odpowiedzialnego za Alzheimera nie oznacza, że na 100% zachorujemy. Co więcej, okazuje się, że część osób chorych wcale nie posiada tego feralnego genu. Jak zatem „udało” im się zachorować?

Hyman i jego eksperci nazywają chorobę Alzheimera cukrzycą typu 3, ponieważ niestabilny i wysoki poziom cukru we krwi uszkadza mózg. Jeśli zdiagnozowano u nas cukrzycę, to przynajmniej mamy świadomość problemu, ale wiele osób żyje z insulinoopornością przez całe lata nawet o tym nie wiedząc.

Insulin resistance starts the brain damage cascade. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

Insulinooporność daje początek kaskadzie uszkodzeń mózgu.

Drugim czynnikiem wywołującym Alzheimera są toksyny. Większość toksyn jest jednocześnie neurotoksynami, co oznacza, że mają fatalny wpływ na mózg. Dr Hyman opowiada o swoich pacjentach, u których wykryto wysoki poziom szkodliwych substancji nawet po wielu latach od kontaktu z chemikaliami. Oznacza to, że toksyny kumulują się w naszym organizmie i z czasem mogą prowadzić do choroby.

Istnieje niemal powszechny pogląd, że nie musimy martwić się toksynami, ponieważ mamy wątrobę, która za nas wszystko załatwi. To tak jakby wierzyć, że wątroba jest niezniszczalna, a przecież nie jest. Może jednak tych toksyn jest obecnie w naszym otoczeniu za dużo, skoro zachorowalność na Alzheimera wzrasta…

Na ulicach mamy więcej samochodów niż kiedykolwiek wcześniej, smog w okresie zimowym nie jest problemem już tylko w Krakowie, ale w całej Polsce, w domu mamy chemiczne środki czystości i odświeżacze powietrza, z których ochoczo korzystamy, na wszelkie dolegliwości bierzemy kolorowe pastylki, kupujemy ciuchy ze sztucznych tkanin, otaczamy się plastikiem, domy budowane są z tanich chińskich materiałów… I można by tak jeszcze długo wymieniać. Jesteśmy podtruwani dzień po dniu, więc w każdej chorobie, a już na pewno w tej, która dotyczy mózgu, czynnik toksykologiczny powinno brać się pod uwagę.

Wreszcie trzecim czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowania na Alzheimera wg ekspertów dr. Hymana są bakterie, wirusy i grzyby. W filmie opowiada o tym fantastyczny naukowiec Rudolph Tanzi (współautor wspomnianej wcześniej książki Super Genes). Okazuje się, że bariera krew-mózg jak każdy narząd w naszym organizmie może być osłabiona a tym samym nie chronić dostatecznie przed patogenami. Wtedy mózg sam wytwarza blaszki amyloidowe aby sobie tę ochronę zapewnić. Choroba Alzheimera jest więc w rzeczywistości reakcją obronną mózgu, czymś co ma go ochronić przed najazdem „obcych”. Tanzi tłumaczy, że u pacjentów z Alzheimerem szczególnym problemem są wirusy. I tutaj znowu trzeba podkreślić znaczenie flory jelitowej. Zdrowe jelita (takie w których panuje równowaga między „dobrymi” a „złymi bakteriami”) chronią barierę krew-mózg, co sprawia, że z kolei ona skuteczniej broni mózg przed wirusami i bakteriami.

Doktor David Perlmutter i Chris Kessler, dwaj inni eksperci zaproszeni przez dr. Hymana, wspominają o diecie ketogenicznej jako niesamowicie pomocnej w leczeniu choroby Alzheimera.

Tę części filmu kończy wywiad z Terry Wahls, która choruje na stwardnienie rozsiane. Kiedyś, będąc na wózku, nie była w stanie zrobić prostego ćwiczenia fizycznego trwającego dłużej niż 10 min., a dzisiaj przejeżdża na rowerze ponad 30 km. Każdy kto miał styczność z SM wie, że to jest coś z kategorii cudów. Wahls wspomina m.in. o tym jak ważną rolę w tej chorobie odgrywają mitochondria i że wspierając je odpowiednimi witaminami i suplementami można osiągnąć bardzo dobre rezultaty w leczeniu. I oczywiście jak inni eksperci wspomina również o roli toksyn w tej chorobie.

Trzeba jeszcze raz podkreślić, że zdrowa flora bakteryjna jelita to klucz do zapobiegania chorobom mózgu. Tzw. „złe” bakterie wytwarzają toksyny, które z krwią dostają się do mózgu (przedostają się przez barierę krem-mózg) i wywołują tam stan zapalny. Z kolei stany zapalne powodują najpierw wahania nastroju, zmiany zachowania, depresję, lęki a tym samym po latach może pojawić się ciężka choroba neurodegeneracyjna.

Co powoduje autyzm i ADHD?

W następnej części filmu, poświęconej ADHD i autyzmowi, dowiedziałam się pewnej niesamowitej rzeczy, w którą aż trudno uwierzyć (chociaż jeśli się na tym dłużej zastanowić, jest to bardzo logiczne).

Zachowanie dziecka z autyzmem jest tylko wierzchołkiem góry lodowej – objawem tego, że coś „podrażnia” mózg. Pod spodem są przyczyny i to na nich należy się skoncentrować.

Hyman twierdzi, że ponad 90% autystycznych dzieci ma dysfunkcję układu trawiennego a u ok. 70% – układ odpornościowy nie działa prawidłowo; problemy jelitowe, w tym przerost grzybów i/lub bakterii, alergie lub nietolerancje pokarmowe oraz zatrucie toksynami są powszechne.

I teraz ta niesamowita informacja (i trochę też przygnębiająca niestety). O nowonarodzonym dziecku często myślimy jak o czystej białej kartce. Dlatego zupełnie nie rozumiemy co takiego się stało, że zachorowało. Przecież kilkuletnie dziecko nie zdążyło jeszcze „nabroić” (zatem niezdrowy styl życia jako czynnik ryzyka odpada). Skąd ta cukrzyca, skąd ten nowotwór? Okazuje się, że styl życia naszych przodków (aż do 11 pokolenia wstecz!) wpływa na zdrowie każdego następnego pokolenia. Dziecko nie przychodzi na świat jako niezapisana karta, ze zdrowiem poukładanym jak idealnie pasujące do siebie puzzle. Epigenetyka odkryła, że toksyny np. z papierosów, które palił dziadek, mogą mieć negatywny wpływ na geny… jego dzieci i wnuków.

Piszą o tym również D. Chopra i R. Tanzi w książce Super Genes przytaczając eksperyment, w którym myszy nauczono kojarzyć miły owocowy zapach z nieprzyjemnym doznaniem (porażeniem prądem). Po pewnym czasie prąd nie był już nawet potrzebny, bo sam zapach, wywoływał stres. Jednak nie to było najbardziej szokującym odkryciem. Okazało się, że dzieci i wnuki tych myszy już przy pierwszym kontakcie z zapachem reagowały nerwowo, chociaż nigdy wcześniej nie miały z nim do czynienia i nigdy nie były rażone prądem.

Hyman mówi, że najbardziej złości go fakt, że podstawą leczenia autyzmu jest w dalszym ciągu terapia behawioralna czy psychologiczna. To oczywiście może przynieść sporo korzyści, ale trzeba pamiętać, że dziecko zachowuje się tak i tak, nie dlatego, że nie umie inaczej i teraz na drodze wychowania trzeba dokonać korekty. Zachowanie to przecież objaw tego, że mały mózg przed czymś się broni i to o mózg (i oczywiście jelita) w pierwszej kolejności trzeba zadbać.

Jeden z lekarzy zaproszonych do udziału w filmie, Sidney Baker, wspomina taką sytuację ze swojego gabinetu. Zgłosił się do niego pacjent z prośbą o pomoc dla dziecka sąsiadki, które nagle dostało okropnej egzemy. Baker dowiedział się, że malec niedawno brał antybiotyki, więc przepisał lek przeciwgrzybiczy (grzybica po antybiotyku to częsta sprawa). Po jakimś czasie kiedy pacjent-sąsiad pojawił się na następnej wizycie, lekarz zapytał jak się ma tamto dziecko. Okazało się, że egzema zniknęła i… autyzm przy okazji też. Baker w ogóle nie wiedział, że dziecko cierpiało na autyzm, ponieważ ani matka ani sąsiad nie uznali tej informacji za coś istotnego do przekazania, w sytuacji kiedy dziecko cierpiało z powodu zwykłej wysypki.

Trzeba pamiętać, że autyzm (jak każda inna choroba) może mieć kilka różnych przyczyn u różnych osób.

Jeszcze jedna historia. Leczenie chłopczyka z autyzmem nic nie dawało dopóki lekarz nie zaproponował terapii mitochondrialnej. W ciągu kilku miesięcy odpowiednie witaminy i suplementy praktycznie całkowicie odmieniły chłopca – zaczął mówić i stał się towarzyski.

Na mitochondria w negatywny sposób wpływają lekarstwa i toksyny a wspierają je antyoksydanty, witamin z grupy B, karnityna i CoQ10.

I następna. Ojciec opowiada o córce. Mówi, że biorąc lekarstwa funkcjonowała jak żywy trup. Jej z kolei najbardziej pomógł neurofeedback. Mogła dzięki niemu odstawić lekarstwa i wreszcie zaczęła nawiązywać kontakty z innymi ludźmi.

Przyczyny ADHD

Młody mężczyzna z ADHD. Od dzieciństwa brał lekarstwa, ponieważ bez nich nie był w stanie się skupić. Niestety efektem ubocznym były zaburzenia snu, więc po ostatnich egzaminach w college’u postanowił je odstawić. Bez lekarstw nie mógł jednak utrzymać się w żadnej pracy, ponieważ umiejętność koncentracji na zadaniach do wykonania jest kluczowa bez względu na to, jaki zawód się wykonuje. Zaczął więc szukać w Google i znalazł książkę dr. Hymana The UltraMind Solution. Początkowo całkowicie odrzucił to, o czym w niej przeczytał (czyli to, że jedzenie MA znaczenie). Teraz śmieje się, że w college’u jadł każdego dnia bułkę z serem, ale nie przyszło mu do głowy, że to może wpływać tak bardzo na jego mózg i funkcjonowanie w życiu codziennym. Dzięki poradom dr. Hymana udało mu się (stopniowo!) odstawić leki, ma za sobą udział w maratonie i pracuje jak każdy normalny człowiek.

Przyczyny ADHD wg dr. Hymana:

  • niedobory witamin i minerałów
  • przerost bakterii w jelicie
  • zatrucie toksynami
  • przesiąkliwe jelito
  • chroniczne stany zapalne

Tę część filmu dr Hyman podsumowuje stwierdzeniami:

  • mózg bardzo potrzebuje dobrej jakości snu
  • u dzieci z autyzmem często wykrywa się przeciwciała receptorów kwasu foliowego (ang. folate receptor antibodies)
  • dzieci z autyzmem i ADHD nie mogą jeść sztucznych barwników i przetworzonych słodkich rzeczy (w tym oczywiście cukru)
  • zaburzenia funkcji mózgu to nie wyrok i nie jest to coś, na co nie mamy wpływu

Depresja bez powodu? Depresja, lęk, niepokój

Depression is not the cause of your sadness and despair. Depression is not a SSRI deficiency. – Dr Mark Hyman (Broken Brain)

Depresja nie jest przyczyną Twojego smutku i poczucia beznadziei. Depresja nie powstaje z powodu niedoboru antydepresantów w organizmie.

Skąd się bierze depresja? Prawdziwe przyczyny depresji

  • wieloletnie, niezdiagnozowane i nieleczone nietolerancje pokarmowe
  • nadmierne spożycie kwasów Omega-6 (wysokie spożycie zostało już powiązane nie tylko z depresją, samobójstwami, ale również ze zwiększoną skłonnością do przemocy i życia w biedzie)
  • niski poziom witaminy D
  • niski poziom witaminy B12
  • stany zapalne w mózgu
  • choroby tarczycy (niedoczynność, nadczynność, Hashimoto)
  • zaburzenia równowagi hormonalnej (estrogen, progesteron, insulina, kortyzol)

Depresja to tak jak Alzheimer choroba o podłożu zapalnym. Dlatego, żeby ją skutecznie leczyć trzeba przede wszystkim ustalić co wywołuje stan zapalny. Najczęstsze przyczyny to:

  • cukier
  • infekcja wirusem lub bakterią (np. borelioza)
  • zły stan jelit
  • kumulacja toksyn w organizmie

Depresja – jak sobie radzić?

Wskazówki dr. Hymana dotyczące leczenia depresji:

  • zapewnij sobie odpowiednią ilość snu, ponieważ sen wpływa na produkcję hormonów i metabolizm

     

  • Twój mózg potrzebuje odpoczynku (bez presji czasu, bez stresu i bez komputera/telefonu)

     

  • jedz tylko naturalne pożywienie, coś co rzeczywiście nim jest, a nie produkty udające żywność

     

  • ruszaj się (ruch powinien być naturalny i dostosowany do preferencji oraz możliwości fizycznych)

     

  • naucz się kontrolować stres (udowodniono, że medytacja wydłuża telomery)

     

  • rozważ suplementację (np. kwasy Omega-3, 5-HTP, witamina B6), najlepiej pod okiem kogoś, kto się na tym zna, ponieważ nie wszystkie substancje polecane w leczeniu depresji będą dla danej osoby odpowiednie

     

  • zbadaj się (z tym niestety będzie ciężko w Polsce, ponieważ praktycznie nie ma u nas specjalistów, którzy znają się na tym jak brak witamin i minerałów oraz zaburzenia hormonalne wpływają na mózg)

Dr Hyman i jego eksperci podkreślają – jeśli ktoś ma depresję po złym wydarzeniu w życiu, nie oznacza to wcale, że głównym powodem jego dolegliwości jest trauma. Przyczyna tkwi w zaburzonej biochemii. W wielu przypadkach depresja, lęk i niepokój po prostu znikają, kiedy na poziomie fizycznym doprowadzi się ciało i mózg do równowagi.

W Stanach stosują jeszcze TMS (transcranial magnetic stimulation) czyli przezczaszkową stymulację magnetyczną. W przypadku depresji pozytywne zmiany w mózgu można osiągnąć nawet w ciągu 6 tygodni.

Leczenie urazów mózgu: po wypadku, po uderzeniu, w boksie i innych sportach kontaktowych

Mówiąc o zdrowiu mózgu nie można oczywiście pominąć tematu urazów głowy. W tej części Broken Brain zaproszona przez dr. Hymana kobieta opowiada o tym co pomogło jej nastoletniemu synowi, który został potrącony przez samochód i stał się – jak to brzydko mówią – „warzywem”. Lekarze nie dawali mu szans na to, że przeżyje, nie mówiąc już o tym, że kiedykolwiek powróci do sprawności fizycznej i umysłowej. Sześć miesięcy po wypadku wrócił do szkoły. Jego matka zrobiła wszystko, żeby organizm syna, a przede wszystkim mózg dostał to, czego najbardziej potrzebuje do regeneracji. Dr Hyman wspomina już wcześniej w filmie o roli kwasów Omega-3 w prawidłowym funkcjonowaniu mózgu i tutaj też to się bardzo sprawdziło. Lekarze nie chcieli podać chłopakowi wysokich dawek tych kwasów w obawie przed krwotokiem, ale matka się uparła i wspomina:

When we went to the higher dose fish oil, he went from barely speaking to speaking in sentences. – J.J. Virgin (Broken Brain)

Kiedy zaczęliśmy podawać większe dawki oleju z ryb, mój syn, który do tej pory prawie nic nie mówił, zaczął mówić zdaniami.

O tym jak poradziła sobie z wypadkiem syna, Virgin opowiada w książce Miracle Mindset: A Mother, Her Son, and Life’s Hardest Lessons.

Oczywiście kwasy Omega-3 były w tym bardzo ciężkim przypadku tylko jednym z wielu elementów terapii, ale to właśnie one spowodowały szybką i zauważalną poprawę stanu zdrowia chłopaka.

Ja tylko dodam, że decydując się na kwasy Omega-3 w formie oleju z ryb trzeba bardzo uważać na to, co się kupuje. Piszę o tym w artykule Dlaczego tak szybko psują mi się zęby?

Jak według ekspertów dr. Hymana można wspomóc leczenie urazów mózgu po wypadkach i uderzeniach?

  • zbadać przeciwciała przeciw barierze krew-mózg

     

  • przywrócić integralność bariery krew-mózg

     

  • wprowadzić dietę zawierającą składniki, których mózg potrzebuje, w tym pokarmy o działaniu przeciwzapalnym, takie jak kurkuma i olej MCT (oczywiście zero smażonego i zero tłuszczów trans)

     

  • wykluczyć gluten i nabiał na przynajmniej 8 tygodni po urazie (niektóre molekuły zawarte w pokarmach z glutenem i mlekiem mogą pogłębiać proces zapalny w mózgu)

     

  • zbadać hormony, ponieważ urazy zaburzają gospodarkę hormonalną

     

  • rozważyć kurację kwasami Omega-3 (DHA jest kluczowy dla zdrowia mózgu)

     

  • rozważyć dietę ketogeniczną

     

  • jeść borówki (zdaję sobie sprawę jak to brzmi, ale dr Hyman podkreśla, że borówki zawierają substancje, które pomagają leczyć mózg)

     

  • zadbać o stabilny poziom cukru we krwi

     

  • rozważyć leczenie w komorze hiperbarycznej

     

  • wypróbować neurofeedback

     

  • rozważyć kurację CBD

I na koniec zdanie z filmu – idealne podsumowanie:

You influence your genes with every bite of food you eat and every thought you think. – Dr Hyman (Broken Brain)

Wpływasz na swoje geny każdym kęsem pożywienia i każdą myślą.