Jak zrobić woskowijki

Oczywiście w Internecie można znaleźć sporo informacji o tym, jak zrobić woskowijki. O czym więc tu pisać i w zasadzie po co, skoro można obejrzeć film i zobaczyć, jak to się robi? Dlatego, że jak to zwykle bywa, w Internecie rzeczywistość jest jakby piękniejsza, a w praktyce, no cóż… W każdym razie przeczytaj ten artykuł, zanim zdecydujesz się na woskowijki DIY, czyli zrób to sam.

Jeśli już koniecznie musisz zrobić swoje własne woskowijki, na samym dole znajdziesz linki do produktów.

Co jest potrzebne, żeby zrobić woskowijki?

  • cienka bawełna – nie ma problemu, w domu zawsze się coś znajdzie, w końcu ma być ekologicznie, czyli wykorzystujemy stare koszulki, szmatki itp.

  • wosk – nawet nie trzeba zamawiać przez Internet, bo lokalnie łatwo go dostać, chyba, że naprawdę nie znasz żadnej osoby, która zna kogoś, kto zajmuje się pszczołami i miodem

  • olej jojoba – drogi i trudno dostać ekologiczny z certyfikatem, olej z napisem „ekologiczny” znajdziesz bez problemu

  • żywica sosnowa – praktycznie nie do kupienia w Polsce, choć jest jeden sklep, w którym jest dostępna, ale jest jeszcze inny problem, o którym za chwilę

  • nożyczki zygzak, papier do pieczenia, naczynie żaroodporne lub żelazko

Woskowijki – jak zrobić krok po kroku

1. Wycinamy nożyczkami zygzak kwadrat, prostokąt lub kółko z wybranego materiału. Rozmiary w zależności od potrzeb. Największe woskowijki używane są do chleba, najmniejsze do połówki cytryny czy awokado.

2. Do naczynia żaroodpornego wkładamy trochę wosku, trochę oleju jojoba i trochę żywicy. Rozpuszczamy w piekarniku (uwaga nie za długo). Jest też sposób z papierem do pieczenia i żelazkiem.

3. Wyjmujemy wosk z piekarnika i zanurzamy materiał, tak aby cały został pokryty woskiem.

Jeśli ktoś potrzebuje konkretnych proporcji, łatwo je znaleźć w Internecie. Najlepiej wyszukać filmik na YouTube i wybrać technikę, która najbardziej nam odpowiada.

Woskowijki DIY – problemy, o których nikt nie mówi

Specjalnie nie opisuję dokładnej techniki, jak zrobić woskowijki, bo po prostu uważam, że nie warto. Nie tylko ze względu na koszty, ale też dlatego, że efekt końcowy pozostawia wiele do życzenia.

1. Jeśli woskowijki mają ładnie wyglądać, potrzebne są nożyczki typu zygzak, czyli nożyczki, dzięki którym brzegi materiału się nie strzępią. To dodatkowe pieniądze wydane na coś, co w codziennym życiu nie jest potrzebne, chyba, że szyjesz lub regularnie robisz różne rzeczy z materiału.

2. Żywica sosnowa nie rozpuszcza się. W Polsce można ją kupić tylko w kawałkach (grudkach), które mieszasz i mieszasz i dalej nie łączą się z woskiem. Jeśli nie rozpuścisz żywicy, jej kawałki będą widoczne na materiale.

3. Żywica, mówiąc delikatnie, nie pachnie uroczo. Wydawać by się mogło, że zapach lasu itd. Nic z tych rzeczy. Po kilku dniach zapach zaczyna bardzo przeszkadzać. 

4. Bez żywicy sosnowej woskowijka się nie „klei” i nie trzyma naczynia. Można znaleźć informacje, że żywica nie jest konieczna, ale to nie prawda. Zrobiłam
woskowijkę z żywicą i choć kiepsko się rozpuściła, to jednak swoją funkcję
spełniała. Sam wosk i olej jojoba w ogóle się nie sprawdził.

5. Domowa woskowijka zostawia tłuste ślady na naczyniach. Woskowijka ze sklepu internetowego – nie. Jak oni to robią? Podobno też ręcznie. Jeśli chcesz kupić woskowijkę ze względu na środowisko i ideę zero waste, raczej nie kupuj jej na Amazonie. Są tam piękne zestawy, które wyglądają bardzo eko, ale większość tych produktów to robota Chińczyków.

Jak zrobić woskowijki
Duża woskowijka na chleb

Jak zrobić woskowijki – podsumowanie

Wyrzuciłam woskowijki, które zrobiłam w domu. Tłuste, zapach odpychający, drogie. I nożyczki zygzak mi zostały. Może jeszcze coś nimi wytnę?

Jeśli miałabym zrobić drugą próbę, to na pewno nie kupiłabym wszystkich składników osobno, bo to się po prostu nie opłaca. Kiedy już wyczyściłam kuchnię z pozostałości wosku, o ironio znalazłam w Internecie gotowy zestaw do zrobienia woskowijek. Ktoś pomyślał, że można łatwiej i rozpuścił wosk, żywicę i jojoba i radzę w taki gotowy zestaw się zaopatrzyć, żeby uniknąć kosztów i zaoszczędzić czas.

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu, nadal masz ochotę zrobić woskowijki w domu, tutaj są linki do potrzebnych produktów:

nożyczki zygzak

gotowy zestaw produktów

woskowijka, którą kupiłam, żeby porównać z woskowijką DIY (sprawdza się i nie wylądowała w koszu jak domowe)