Zamek Czorsztyn-Niedzica – kiedy w Tatrach pada

Jezioro Czorsztyńskie: pod jednej stronie – Niedzica a po drugiej Czorsztyn. Na jednym brzegu – Zamek w Niedzicy (Zamek Dunajec), na drugim – Zamek Czorsztyn. Ten pierwszy jest naprawdę okazały, ten drugi to ruiny. Ale widoki z obu – przepiękne. Jeśli zrobiły na mnie takie wrażenie w pochmurny, deszczowy dzień, to mogę sobie tylko wyobrazić jak cudownie tam jest, kiedy świeci słońce a woda w jeziorze zmienia kolor na szmaragdowy. Tak, oba zamki da się bez pośpiechu zwiedzić w jeden dzień (chyba, że w sezonie są tam tłumy i korki, które nas na szczęście ominęły). Trasę pomiędzy Zamkami Czorsztyn-Niedzica można również pokonać w dużo przyjemniejszy (a jednocześnie bardziej romantyczny) sposób dzięki statkom pasażerskim i gondolom. Rejsy po jakimkolwiek akwenie niestety nie dla mnie, ale co kto lubi. 😉

Jezioro Czorsztyńskie

Jak trafiliśmy do Niedzicy i Czorsztyna?

Plan był oczywiście zupełnie inny. Ładny, drewniany domek w Tatrach i dużo spacerów łatwymi szlakami. Górskie szczyty skąpane w słońcu, przyjemny ciepły wiatr i przejrzyste powietrze zapewniające doskonałą widoczność.

Ech, tylko ten domek się udał. 😉 Zatrzymaliśmy się w Brzegach w przepięknym, drewnianym domu z widokiem na Tatry. Miejsce bardzo ciche, na wzgórzu. Owszem dziura – bez samochodu ani rusz, ale do odpoczynku idealnie. Brzegi znajdują się niedaleko Jurgowa i Bukowiny Tatrzańskiej. Białka Tatrzańska też całkiem blisko, Zakopane – ok. 20 km. Świetne miejsce wypadowe na narty i do term.

Dom nazywa się Nowe Miejsce Brzegi. Część przeznaczona dla gości to dwa apartamenty – jeden dla 2 osób, a drugi dla większej grupy. W głównej części budynku mieszkają właściciele. W mniejszym apartamencie (czyli w tym, który zarezerwowaliśmy) jest jeden duży pokój i łazienka. Ten pokój to tak naprawdę przestronne wnętrze z dobrze wyposażonym aneksem kuchennym, podwójnym łóżkiem, stołem jadalnym i krzesłami oraz wyjściem na balkon. Ktoś to tak mądrze zaprojektował, że w jednym pomieszczeniu mamy wszystko, co potrzeba, a jednocześnie jest bardzo estetycznie, przyjemnie i przytulnie. Apartament łączy elementy góralskie i tradycyjne dla regionu z nowoczesnymi, minimalistycznymi akcentami. Można powiedzieć – swojsko, ale na poziomie. Zapomniałabym napisać, że jest jeszcze spory przedpokój, więc w zimie nie będzie problemu, gdzie postawić narty, buty, itp. Walizki też można tam położyć, więc nie zagracają pięknej przestrzeni głównej apartamentu. Zdjęcia apartamentów tutaj.

Bardzo mi się tam podobało. Gdybym miała się czegoś „uczepić”, to tylko małego, balkonowego stolika, na którym nie udało się zmieścić całego śniadania. Ale sam balkon też nieduży, więc inaczej się nie da. Za to widoki wspaniałe! Większy apartament znajduje się niżej więc nie ma balkonu, ale z kolei jest taras a w środku kominek.

Punkt widokowy Czarna Góra

Punkt widokowy Czarna Góra Tatry

Niedaleko Brzegów, między Jurgowem a Białką Tatrzańską, znajduje się punkt widokowy na Czarnej Górze. Miejsce z parkingiem, więc wjeżdża się na samą górę i jest się na miejscu. Lubię przestrzeń – spędziliśmy tam późne popołudnie, siedząc na niewygodnej ławce i podziwiając rozległy, przepiękny widok na cztery strony świata. Cisza, spokój, kontemplacja jak mówi F. 😉 Inna Czarna Góra z punktem widokowym znajduje się w Stroniu Śląskim (Karkonosze), więc strzeżcie się miłe panie w nawigacji.

Na zamku w Czorsztynie i Niedzicy

Przyjechaliśmy do Brzegów, dosłownie przez chwilę cieszyliśmy się słoneczną pogodą, a potem przymusowa zmiana planów. Można oczywiście pojechać do Zakopanego, ale można też w przeciwną stronę. Zamki w Czorsztynie i Niedzicy przekonały nas bardziej niż zakopiańskie muzea i galerie, więc ruszyliśmy w kierunku Pienin.

Zamek Dunajec w Niedzicy znajduje się ok. 30 km od domku w Brzegach. W najbliższym otoczeniu oczywiście parkingi, wozownia, karczma i budki z regionalnym jedzeniem, np. gotowaną kukurydzą. 😉 KUUUkurydza gotowana! OOOrzeszki w karmelu! (Darłowo 2017). Zanim weszliśmy do Zamku, jeszcze krótki spacer po zaporze, z której można zrobić świetne zdjęcia.

Wnętrze Zamku dobrze zachowane i ciekawe, ale mnie oczywiście najbardziej interesują widoki, panoramy, krajobrazy i scenerie. Nie zawiodłam się.

Zamek Czorsztyn
Zamek Niedzica

A potem rundka wokół Jeziora Czorsztyńskiego i czas na drugi zamek – Zamek (a raczej ruiny) w Czorsztynie. Parking, a tuż obok budynek z toaletą. Jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji sikać w stylu poprzedniej epoki – polecam. Idziesz do sklepiku z pamiątkami, prosisz o kluczyk, otwierasz sobie drzwi i już możesz korzystać. Na szczęście sama toaleta już nie gotycka. 😉

Do samego Zamku trzeba podejść, ale to bardzo przyjemny spacer przez las. Widoki moim zdaniem jeszcze piękniejsze niż na drugim brzegu.

Pogoda, jak widać na zdjęciach, niezbyt sprzyjała zwiedzaniu, ale przynajmniej udało się uciec tatrzańskim deszczom.

Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam wrócić, bo marzy mi się pobyt w tych domkach.

A na koniec Szczawnica

Po zwiedzeniu zamków Czorsztyn-Niedzica, uznaliśmy, że skoro już jesteśmy w Pieninach, to możemy jeszcze pojechać na krótki spacer do Szczawnicy. Bardzo ładna miejscowość, a szczególnie park. Niestety tam znowu zastał nas deszcz i zrobiło się też dość zimno, więc szybko, ale przestrzegając przepisów wróciliśmy do naszego przytulnego domku w Brzegach.

Szczawnica park
Szczawnica Uzdrowisko

Inne fajne miejsca nad Jeziorem Czorsztyńskim