Herbata zimowa – jak zrobić? 2 przepisy

Czy może być coś przyjemniejszego po spacerze w mroźny zimowy dzień, po nartach, po powrocie z pracy do domu ciemnym grudniowym popołudniem, po ciężkim świątecznym obiedzie… niż kubek ciepłej i pachnącej herbaty zimowej? Tego uczucia nie zrozumieją chyba tylko nieprzejednani miłośnicy małej czarnej, mocno przekonani o jej wyższości nad dużą liściastą. 😉

Herbata zimowa  - jak zrobić?

Co roku, kiedy nadchodzi sezon smogowy, w kawiarniach (i czasem też w restauracjach) testuję herbaty w zimowej odsłonie. Wraz z pierwszymi, jeszcze nieśmiało spadającymi płatkami śniegu, na tablicach kredowych przed modnymi miejscówkami, obok grzanego wina i piwa, zaczyna pojawiać się właśnie ona – aromatyczna herbata zimowa. Wypiłam już jej tyle, że zanim napiszę jak ją zrobić, muszę koniecznie wypunktować jak jej NIE robić:

Dobra woda to podstawa

Smak każdej herbaty, nie tylko zimowej, zepsuje złej jakości woda. Kranówka jest niby zdatna do picia, ale jeśli ktoś, choć tylko raz w życiu, pił wodę źródlaną, wie o czym mówię. W przeciętnej kawiarni z przeciętną herbatą mogę przymknąć oko na miejską wodę z kranu, ale w przypadku eko herbatki cud-miód (z certyfikatem!) za ponad 10zł…

Dobra herbata to podstawa

To od niej będzie zależeć efekt końcowy. Zimowe dodatki smakowe są oczywiście ważne, ale nie zdadzą się na nic, jeśli zamiast dobrej jakości herbaty zaparzysz herbaciany miał czy inny pył.

Pływające dodatki

Zimowa herbata to często herbata świąteczna a wtedy pływają w niej goździki. Goździki fajna sprawa, ale picie herbaty z drobinkami czegokolwiek to jak jedzenie ryby z dużą ilością małych ości. Ani to komfortowe ani eleganckie. Goździki dobrze jest po prostu wbić w plasterek pomarańczy, co nie tylko efektownie wygląda, ale i bardzo ułatwia wypicie herbaty.

Syropy smakowe

Chemiczny syrop smakowy wyczuję od razu. To taka substancja, która udaje np. pomarańczę, malinę, żurawinę, przyprawy korzenne, itp. a tak naprawdę jest po prostu koncentratem cukru lub syropu glukozowo-fruktozowego z dodatkami „smakowymi”. Pytajcie w kawiarniach i restauracjach czy dodają syrop do herbaty zimowej (jeśli tak, poproście też o podanie składu). Te okropne syropy, które każdy napój zamieniają w chemiczny cukierek to istna plaga w kawiarniach, herbaciarniach i lodziarniach.

Sprzedajmy zwykłą herbatę w cenie zimowej

W pewnej restauracji, w mroźny, grudniowy dzień podano mi herbatę zimową, czyli: dzbanuszek z wrzątkiem, torebkę najzwyklejszej czarnej herbaty i połowę (!) cieniutkiego plasterka pomarańczy z 3 goździkami. I te oszałamiające doznania smakowe oczywiście w odpowiedniej, zimowo-świątecznej cenie. 😉

Herbata zimowa – przepisy

Z sokiem malinowym i miętą

Herbata zimowa z sokiem malinowym
À la góralska, ale z torebki to już nie ten sam smak co z ręcznie zebranych, suszonych na słońcu ziół

Jej oryginalna nazwa to herbata z zielin (popularna na Śląsku Cieszyńskim i dostępna w niektórych karczmach i restauracjach regionalnych). Zieliny to po góralsku zioła. W dawnych czasach, kiedy prawdziwa czarna nie była dostępna, do zrobienia „herbaty” używano świeżych lub suszonych ziół zebranych wcześniej na łące. Ziołowa, naturalna, bardzo zdrowa, w 100% po polsku, bo bez liści z Azji i egzotycznych dodatków typu pomarańcza. Jednym słowem – swojsko. Do jej zrobienia potrzebne są składniki, których próżno szukać w nowoczesnym domu, więc poniżej podaję wersję dla współczesnych, którzy po łąkach, z obawy przed kleszczami, nie spacerują. 😉

W oryginalnym przepisie znajdują się oczywiście zioła czyli przede wszystkim mięta, melisa, lipa, dziurawiec, macierzanka, liście malin (czasami również pokrzywa i bez) oraz sok malinowy i… cukier. 100% sok malinowy jest bardzo kwaśny, więc żeby uzyskać herbatę o przyjemnym i akceptowalnym przez większość ludzi smaku, trzeba dodać jakieś „słodzidło”, np. miód. Miętę, melisę, lipę, dziurawiec, pokrzywę udało mi się kupić w zwykłym sklepie osiedlowym. Ziele macierzanki powinno być dostępne w aptekach.

Herbata zimowa z sokiem malinowym i miętą – przepis uproszczony

  • melisa, mięta pieprzowa i rumianek – po 1 torebce
  • woda – ok. 500 ml
  • sok malinowy 100% (bez syropu glukozowo-fruktozowego i innych dodatków)
  • miód
 

Zioła zaparzyć. Kiedy napar ostygnie do odpowiedniej do picia temperatury, dodać sok malinowy i miód (ilości zarówno soku jak i miodu dowolne – ważne, żeby nam smakowało).

 

Herbata zimowa z jabłkiem, cynamonem i imbirem

Herbata zimowa z jabłkiem
Pyszna!

  • 1 torebka herbaty o delikatnym smaku
  • 1 słodkie jabłko (pokrojone w ósemki, bez pestek)
  • laska cynamonu
  • cynamon w proszku
  • mały kawałek imbiru (pokrojony w cienkie plasterki)
  • goździki
  • sok z pigwy (ok. 50 ml)
  • 600 ml wody
  • ¼ łyżeczki przyprawy korzennej

1. Jedną ósemkę jabłka udekorować goździkami i oprószyć cynamonem.

2. Do garnka wlać wodę, dodać laskę cynamonu, imbir, kilka goździków, przyprawę korzenną i jabłko (oprócz kawałka przeznaczonego do dekoracji). Gotować aż jabłko się rozpadnie (ok. 20 min.). Wyłączyć kuchenkę i dodać torebkę herbaty.

3. Po zaparzeniu, do przelanej przez sitko herbaty, wlać sok z pigwy.

4. Do kubka włożyć kawałek jabłka udekorowany goździkami, laskę cynamonu i nalać herbaty.