Dieta grupy krwi

Uwaga! Dieta grupy krwi została już dawno obalona (podobno). Osoby z naukowym podejściem traktują ją tak samo jak Jerzego Ziębę, czyli jedno wielkie BUHAHA! Ostrzegam więc od razu – jeśli liczą się dla Ciebie tylko wieloośrodkowe, randomizowane badania kliniczne z podwójnie ślepą próbą, to spokojnie możesz zakończyć czytanie tego artykułu właśnie tutaj. Mnie temat bardzo zainteresował, ponieważ w różnych zakątkach Internetu natrafiłam na opinie, że to działa. Autorem diety według grupy krwi jest dr D’Adamo, którego książki mają mnóstwo pozytywnych opinii na Amazon. Czyżby je kupił? Jest ich naprawdę sporo, więc musiałby wydać fortunę, żeby za nie zapłacić. Poza tym dr D’Adamo sprzedaje suplementy, oczywiście dopasowane do grupy krwi, więc tym samym jest już spalony i jego wiarygodność właśnie spadła do zera. 😉 To tyle tytułem wstępu, żebyś potem nie czuła się rozczarowana.

Książka z ogólnymi informacjami o diecie grupy krwi po polsku dostępna jest tutaj.

Dieta grupy krwi

Dieta wg grupy krwi – sprawdź sam

Jedynym sposobem, żeby przekonać się, czy dieta grupy krwi rzeczywiście działa, to po prostu ją wypróbować. Ale miej świadomość, że jeśli w Twoim przypadku zadziała, to i tak z pewnością ktoś bez ogródek wyprowadzi Cię z błędu jednym prostym słowem Placebo!

Nie jestem pewna czy dieta to właściwe określenie tutaj. Owszem dieta grupy krwi wyklucza pewne pokarmy w zależności od tego jaką grupę krwi posiadamy, ale z drugiej strony w każdej grupie widzę mnóstwo różnych produktów. Są białka, są tłuszcze, są węglowodany. Są zboża, nasiona, orzechy, mięso, warzywa, owoce, nabiał, jajka. Jest… WSZYSTKO! I jest w czym wybierać.

Mam też takie wrażenie – mam nadzieję, że słuszne – że dieta wg grupy krwi jest bardzo bezpieczna w porównaniu z innymi dietami. Dlaczego? Ponieważ nie jest zafiksowana na żadnym makroskładniku. Peter D’Adamo nie mówi, że tłuszcze są złe, że węglowodany są szkodliwe ani że mięso (białko) powoduje choroby. To całkowicie inne podejście niż to, z którym najczęściej można się dzisiaj spotkać. Obecnie modne są skrajności:

Jedz głównie tłuszcz, bo węglowodany powodują stany zapalne. – Keto

Nie jedz mięsa, bo powoduje raka. – Wege

Jedz mięso, bo mięso ma największą wartość odżywczą.  Paleo

Nie jedz za dużo tłuszczu, bo tłuszcz powoduje insulinooporność a w konsekwencji cukrzycę. – Witarianizm

A dr D’Adamo mówi – jedz tłuszcz, białko i węglowodany zgodne z Twoją grupą krwi. To przemawia do mnie dużo bardziej niż wszystkie ekstremalne diety razem wzięte. I jest jeszcze jeden ważny aspekt – popularne diety często wykluczają z tzw. życia społecznego, które, co tu dużo mówić, zawsze koncentruje się wokół stołu. Im więcej pokarmów możesz jeść, tym mniejszy problem w restauracji, w czasie imprez, urodzin i innych tego typu okazji.

Jak mądrze stosować dietę wg grupy krwi?

1. Nie wierz dr. D’Adamo na słowo. Jeśli od zawsze źle się czujesz np. po jabłkach, to po prostu ich nie jedz. Nawet jeśli w Twojej grupie krwi jabłko znajduje się na liście produktów dozwolonych.

2. Z grupy produktów wskazanych i dozwolonych wybierz te, które Ci smakują i które są dostępne w Twojej okolicy. Nie musisz jeść wszystkiego, co zalecane dla danej grupy krwi.

3. Jeśli masz ochotę, eksperymentuj. Na liście na pewno znajdziesz produkt, którego jeszcze nigdy nie jadłaś. Wypróbuj! Może odkryjesz nowy ulubiony smak.

4. Na początku, dla łatwiejszego startu, wypisz na kartce produkty, których wg dr. D’Adamo nie powinnaś jeść. Przyklej na lodówce. Dzięki temu szybciej je zapamiętasz, a sama eliminacja niekorzystnych dla Ciebie pokarmów powinna przynieść dość szybkie efekty. Potem, jeśli uznasz za pomocne, możesz zrobić drugą listę – tym razem z produktami najlepszymi dla Twojej grupy krwi.

5. Na stronie dr. D’Adamo można znaleźć fajną tabelkę dla początkujących. Wprowadzenie diety grupy krwi zostało rozłożone na 4 tygodnie. W każdym tygodniu 3 pokarmy zostają wyeliminowane, a na ich miejsce wchodzą 3 nowe. Bardzo praktyczne podejście, szczególnie dla tych wszystkich osób z podejściem Ale co ja będę jeść? Link do tabelki. Dla osób, które nie znają angielskiego – krótka ściągawka poniżej.

Po miesiącu, kiedy już oswoisz się z dietą grupy krwi, możesz zacząć korzystać z pełnych zestawień produktów dozwolonych i niekorzystnych dostępnych w książkach dr. D’Adamo.

CZERWONE ZAMIEŃ NA ZIELONE

Kliknij na produkt jasnozielony, żeby sprawdzić gdzie kupić wersję bezglutenową z czystym, prostym składem.

Dieta grupy krwi 0

Tydzień 1

Tydzień 2

Tydzień 3

Tydzień 4

pszenica i gluten

mleko krowie i nabiał

wieprzowina

kukurydza

sum

kapusta

ziemniaki

biała fasola perłowa

orzeszki ziemne

olej rzepakowy

oliwki

sok pomarańczowy

orkisz/chleb z brązowego ryżu

mleko migdałowe

chuda wołowina od krów karmionych trawą

jarmuż

dorsz

brokuły

oliwa

karczochy

sok ananasowy

Dieta grupy krwi A

Tydzień 1

Tydzień 2

Tydzień 3

Tydzień 4

wołowina

banany

mleko krowie

pomidory

bakłażan

pomarańcze

ziemniaki

ciecierzyca

kapusta

wieprzowina

makaron pszenny

czarna herbata

wołowina

pieczarka portobello

grejpfruit

rzepa/pasternak

soczewica

jarmuż

dorsz

makaron z orkiszu

kawa

Dieta grupy krwi B

Tydzień 1

Tydzień 2

Tydzień 3

Tydzień 4

kurczak

kukurydza

chleb pszenny

soczewica

orzeszki ziemne

pomidory

kuskus

olej rzepakowy

ser topiony (American cheese)

kraby

kokos

kawa

jagnięcina

brokuły

chleb owsiany

fasola nerkowata

migdały

papryka

ciasta ryżowe/otręby ryżowe

oliwa

mozzarella

dorsz

banan

zielona herbata

Dieta grupy krwi AB

Tydzień 1

Tydzień 2

Tydzień 3

Tydzień 4

czerwone mieso

fasola nerkowata

kukurydza

 

ziemniaki

gryka

okoniowate (okoń morski, labraks)

lody

płatki kukurydziane

ser topiony (American cheese)

papryka

fasola półksiężycowata

mango

indyk

fasola pinto

jarmuż

słodki ziemniak (batat)

orkisz

dorsz

kefir

owsianka

mozzarella

bakłażan

pasternak

ananas

Dieta grupy krwi – o czym jeszcze warto pamiętać

Każda dieta, w tym dieta grupy krwi, może sprawić, że wpadniesz w pułapkę zamienników. Taka już chyba ludzka natura, że kiedy czegoś nie wolno, to szuka się sposobu, żeby zakaz obejść. Nie mogę jeść pszennych ciasteczek? Kupię sobie takie z mąki ryżowej. Rzecz w tym, żeby nie oszukiwać się, że jeśli coś smakuje jak zwykłe ciastko/pizza/chipsy, ale jest zrobione z „lepszych” składników, to automatycznie będzie dla nas zdrowsze. Najlepszy przykładem będą chyba wegańskie gotowce takie jak parówki, wędliny, serki, ciasta, itp. – wprawdzie bez przetworzonego mięsa, ale z mnóstwem chemicznych dodatków. Dr D’Adamo w większości przypadków wymienia produkty naturalne i tzw. whole foods czyli całościowe pokarmy (np. świeża wołowina a nie pasztet wołowy z konserwantami i słodzikami). Jednak na liście dozwolonych przypraw i dodatków w zależności od grupy krwi znalazły się np. syrop z agawy, majonez, cukier inwertowany, syrop ryżowy. Z jednej strony, D’Adamo wspomina, że najlepiej jeść je tylko okazjonalnie, a przyprawy zastąpić oliwą, cytryną i ziołami. Z drugiej – nie wykluczył ich całkowicie, więc część osób będzie sobie folgować. Dlatego trzeba podejść do tego zdroworozsądkowo. Jeśli masz cukrzycę, to nie będziesz przecież jeść cukru i syropu ryżowego, nawet jeśli teoretycznie Twoja grupa krwi na to pozwala. Dlaczego nie wierzę w słodziki i zamienniki cukru pisałam w artykule Zamienniki cukru.

Śniadanie bezglutenowe i bezmleczne

Żył sobie dawno temu w Michigan pewien mężczyzna, który wpłynął na życie milionów ludzi na świecie. Twoje również. Chyba, że nigdy, ani razu, nie jadłaś płatków zbożowych na śniadanie. W takim przypadku – gratulacje i koniecznie podziękuj swojej mądrej mamie. Ale jeśli skosztowałaś oblanych miodem/czekoladą/czymkolwiek kukurydzianych chrupek, jednocześnie myśląc, że jesz coś wartościowego o poranku, to wiedz, że nie był to żaden przypadek. To zaplanowane śniadaniowe szaleństwo, które zaczęło się w Stanach na początku XX w. Wspomniany wcześniej pan z powodów czysto biznesowych postanowił wypromować płatki kukurydziane jako „pożywny” i „zdrowy” produkt śniadaniowy. Wiem, że często to powtarzam, ale Amerykanie to specjaliści ds. marketingu jakich mało. Facet nie żyje od prawie 80 lat, a jego strategia ciągle działa. Codziennie rano miliony zaspanych Ziemian wsypują do miski płatki zbożowe, zalewają mlekiem i są święcie przekonani, że błonnik i sztucznie dodane witaminy to jest to. Chcesz być bogaty? Rób to po amerykańsku. Chcesz być zdrowy…

Ale już widzę ten las rąk – Proszę pani, płatki kukurydziane są bezglutenowe. Owszem, niektóre są, ale co z tego? 😉 Nie będę się rzucać na płatki śniadaniowe tylko dlatego, że są bez glutenu (za to z olejem palmowym, cukrem i syropem glukozowym).

Śniadanie bezglutenowe i bezmleczne można jeść na różne sposoby. Roślinnie, wegetariańsko, ketogenicznie, jak jaskiniowiec (czytaj Paleo), tradycyjnie po polsku, hipstersko. 😉 Wybieraj co chcesz i co Cię przekonuje, bo masz to szczęście, że po prostu możesz.

Chleb bez glutenu z kaszy gryczanej
Bezglutenowe naleśniki

Śniadania bezglutenowe i bezmleczne – jeśli chcesz być długo syty

Kiedy byłam nastolatką i namiętnie oglądałam różne programy o zdrowiu w telewizji, wpadłam oczywiście w pułapkę płatków kukurydzianych i oleju rzepakowego. Te dwa produkty są teraz dla mnie takim trochę wstydliwym wspomnieniem tego, co z moim mózgiem zrobiła telerankowa pralka Frania. 😉 I jadłam te płatki zalane mlekiem UHT i już w połowie drogi do szkoły byłam głodna jak wilczyca. Potem drożdżówka i rogalik ze sklepu obok szkoły. Cóż, najadłam się w życiu glutenu, nie zaprzeczam. 😉

Zadaj sobie pytanie, co Cię syci na długo. Co sprawia, że przez cały poranek możesz pracować, uczyć się i jasno myśleć bez tego irytującego ssania w brzuchu przypominającego, że już czas na drugie śniadanie. Nie będę Cię przekonywać, że poniższe propozycje są zdrowe i najlepsze. To musisz odkryć sama, bo każdy z nas ma inny organizm i metabolizm. Dla mnie pożywne i zdrowe śniadanie, to posiłek, po którym:

  • czuję się dobrze i mam dobry humor
  • jestem nasycona przez długie godziny, ale jednocześnie nie czuję ciężaru w żołądku
  • nie czuję się senna i zmęczona już po 2 godzinach
  • nie czuję potrzeby zjedzenia czegoś słodkiego lub energetycznego
  • pracuję sprawnie, efektywnie i nie myślę w ogóle o jedzeniu

Sycące bezglutenowe i bezmleczne śniadania

Jajka w dowolnej formie (w koszulkach, na twardo, na miękko, omlet, jajecznica, pasta) + dowolna sałatka
 

Zwykle jem bez pieczywa (nawet pasty jajeczne), ale jeśli musisz mieć kanapkę, to polecam domowy chleb gryczany, który robi się sam lub bardzo szybką mieszankę Upiecze Ci się. Oba przepisy oczywiście bez glutenu i bez mleka.

Mieszankę możesz kupić tutaj.

Ryba wędzona + sałatka

Np. wędzony pstrąg lub makrela. Wędzenie podobno do zdrowych nie należy, ale ja lubię i czasami jem ryby wędzone tradycyjnie.

Pieczona ryba

Tak, czasami na śniadanie jem po prostu to, co poprzedniego dnia na obiad. Piekę doradę z masłem, czosnkiem i solą (masło w wersji bezmlecznej pomijasz). Usuwam ości i przekładam do miski. Rano dodaję jeszcze świeże lub mrożone zioła (koperek, szczypiorek), paprykę czerwoną i czasami płatki drożdżowe nieaktywne.

Gryczane tortille z wędzonym tofu

Przepis w moim artykule o kaszy gryczanej, czyli tutaj.

Hummus z marchewką

Bardzo sycące śniadanie, ale niestety ciężkostrawne. Hummus się albo kocha albo nienawidzi. Ja akurat uwielbiam (ale tylko ten domowy lub z krakowskiego Miąższu). Pokrojona w słupki marchewka służy oczywiście do nabierania tej kontrowersyjnej pasty z ciecierzycy.

Miska Buddy

zielone – np. roszponka, rukola lub szpinak

kolorowe – np. papryka żółta, pomidor lub pieczony batat

białko – np. jajko, ryba lub tofu

węglowodany – np. komosa ryżowa, ciecierzyca (pieczona z pieprzem cayenne jest pyszna) lub ryż

Bezglutenowa komosa ryżowa dostępna tutaj.

tłuszcz – np. awokado, oliwa lub zdrowy dressing

przyprawy – np. świeże zioła (pietruszka, szczypiorek, bazylia), sól, pieprz

Nie robię takich misek zbyt często, bo to za dużo pracy jak na śniadanie, ale jeśli mam w lodówce trochę resztek, wtedy decyduję się na ten modny, hipsterski posiłek. 😉 Niestety nie potrafię (jeszcze!) tak pięknie zaprezentować miski jak ze zdjęć na Pinterest. Frustruję się wtedy, że moja wygląda tak zwyczajnie jednocześnie pukając się w czoło. 😉

Bezglutenowa granola z kaszy gryczanej
Chleb bezglutenowy z gotowej mieszanki

Śniadania bez glutenu i bez mleka na słodko