3 główne obawy związane z przejściem na dietę bezglutenową i jak sobie z nimi poradzić?

Każda zmiana może wywołać pewne wątpliwości a zmiana diety w szczególności. Czy będę mieć co jeść? Czy sobie nie zaszkodzę? Czy to na pewno dla mnie dobre? Produkty zbożowe są bardzo ważne w tradycyjnej kuchni polskiej, więc przejście na dietę bezglutenową budzi zwykle spore obawy. Nie będę udawać, że dieta bezglutenowa w polskich warunkach to bułka z masłem (powiedziałabym raczej, że na samym początku ciężki kawałek bezglutenowego zakalca ;-), ale są pewne wątpliwości z nią związane, które akurat łatwo rozwiać.

1. Jeśli nie będę jeść glutenu, w mojej diecie zabraknie ważnych składników odżywczych.

Wartości odżywcze sałatki

Bez względu na to, czy chcesz zrezygnować z glutenu, z mięsa czy z nabiału, zawsze znajdzie się przynajmniej jedna osoba w najbliższym otoczeniu, która z poważną miną zada pytanie: A jak dostarczysz sobie (i tutaj w zależności od diety pada nazwa makro- lub mikroelementu)? Mamy bardzo przejęte stanem zdrowia innych ludzi społeczeństwo, 😉 które na każdym kroku przypomina weganom, że powinni zbadać poziom witaminy B12, wegetarianom, że nie dostarczają sobie odpowiedniej ilości pełnowartościowego białka, a osobom na diecie bezglutenowej, że z pewnością brakuje im żelaza. Martwi mnie jednak kompletna nieczułość na potrzeby zdrowotne ludzi jedzących schabowe smażone na głębokim tłuszczu. Myślę, że oni również zasługują na zadane z głęboką troską w głosie pytanie: A skąd czerpiesz kwasy Omega-3 dla swojego serca? 😉

Ale teraz zupełnie poważnie. Boisz się, że na diecie bezglutenowej zabraknie Ci jakichś ważnych składników odżywczych? Zrób proszę szczery rachunek sumienia. Weź kartkę i wypisz na niej wszystkie produkty z glutenem, które jesz. Jeśli Twoja lista wygląda mniej więcej tak:

  • bagietki czosnkowe z dyskontu
  • chleb pszenny
  • tosty
  • spaghetti z mąki durum
  • naleśniki, placki, racuchy
  • ciasta i ciasteczka
  • croissanty
  • burgery
  • pizza
  • panierki
  • pierogi i kluski

to czy naprawdę uważasz, że te produkty i potrawy mają jakieś ważne dla zdrowia składniki, bez których sobie nie poradzisz? Powiem więcej, cały Twój organizm, a w szczególności jelita, serdecznie Ci podziękują, że zrezygnowałaś z tych pszennych fast-foodów.

Zboża są zdrowe (o ile w ogóle są zdrowe, bo wielu ekspertów uważa, że absolutnie nie) tylko wtedy, kiedy są uprawiane w tradycyjny i ekologiczny sposób, a potem przygotowane w odpowiedni sposób. Muszą być również jak najmniej przetworzone. Ile produktów z glutenem w Twojej codziennej diecie powstaje ze zboża, które zostało najpierw namoczone a potem skiełkowane? Zapytaj w ulubionej piekarni czy tak robią. 😉

Owszem, w diecie bezglutenowej może zabraknąć ważnych składników odżywczych, ale tylko jeśli chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko. To znaczy, kiedy chcesz przejść na dietę bezglutenową, ale jednocześnie dalej jeść niezdrowe i przetworzone rzeczy. Wtedy zamiast zwykłego chleba, kupuje się paczkowany bezglutenowy chleb z hydroksypropylometylocelulozą, czekoladowe ciastka z syropem glukozowo-fruktozowym i mieszanki na pizzę z gumą guar i dekstrozą. Czyli po prostu zamieniasz chemię pszenną na chemię bezglutenową.

Ale jeśli potraktujesz przejście na dietę bezglutenową jako świetną okazję do zmiany sposobu odżywiania na zdrowszy, wtedy okazuje się, że w miejsce pszenicy pojawia się mnóstwo innych i wartościowych produktów. To która dieta dostarcza więcej składników odżywczych? Tak, w której na okrągło je się produkty z jednego składnika (czyli wysoko przetworzonej pszenicy) czy bezglutenowa z kaszą jaglaną i gryczaną, sorgo, komosą ryżową, teff, tapioką, ryżem i amarantusem?

 

2. Chleba powszedniego daj nam, Panie! Bez chleba nie da się przecież żyć.

Chleb bez glutenu z kaszy gryczanej
Bezglutenowy chleb z kaszy gryczanej

Chleb w Polsce to nie jest zwykły produkt spożywczy. Polski chleb to świętość. Chlebem i solą się witamy, o chleb się modlimy i pieczywo to zawsze pierwsza pozycja na liście zakupów. Smak tradycyjnego bochenka z nostalgią wspominają tysiące, jeśli nie miliony polskich emigrantów na całym świecie, bo tak dobrego chleba jak w Polsce nie ma nigdzie indziej. Dowodem na to są zresztą miny Anglików zapraszanych na polskie wesela. Ze smakiem wcinają grube pajdy posmarowane smalcem i z niedowierzaniem kręcą głowami słysząc: Chleb… hmm sorry one moment, Kaśka jak to było po angielsku? Yes, traditional Polish bread! 😉 Moja babcia zawsze mówiła mi, że kiedy niechcący upuszczę kromkę chleba mam ją podnieść i pocałować (z szacunku i przesądnie, żeby mi go później w życiu nigdy nie zabrakło). Z tego powodu doskonale rozumiem, że rezygnacja z chleba w Polsce może wydawać się niemożliwa. Znam ten ból: Ale jak to tak bez kanapek? To co na śniadanie? Co do szkoły? Nie mam czasu stać rano przy garach i gotować eko jaglanki!

Dlatego musisz wiedzieć, że dieta bezglutenowa to nie jest dieta bezchlebowa. To jest dieta bez pszenicy, żyta i jęczmienia a chleb można też upiec z innych (bezglutenowych) składników. Jasne, to nie będzie chleb jakim się zajadasz  od dzieciństwa. Istnieje nawet duże prawdopodobieństwo, że nie będzie Ci smakował. Ja przez pierwsze lata stosowania diety bezglutenowej w ogóle nie jadłam chleba, bo te ze sklepu były pełne chemii a każdy chleb bezglutenowy upieczony w domu lądował w koszu. Oj babcia by się zdenerwowała…

Pieczywo bezglutenowe ma smak, ponieważ jest pieczone ze składników o charakterystycznym smaku. Potrzeba czasu, żeby odzwyczaić się od nijakiej pszenicy a docenić bogaty smak i aromat np. kaszy gryczanej.

3. Dieta bezglutenowa to tylko moda, która w końcu przeminie i której nie warto ulegać.

A także – dieta bezglutenowa to biznes. To oczywiście prawda, ale prawdą jest też to, że Ty w tym biznesie nie musisz wcale brać udziału. Przeżyjesz (i to całkiem dobrze) bez przetworzonych produktów bezglutenowych. Dzięki modzie na dietę bezglutenową producenci przetworzonej żywności mogą pod płaszczykiem promocji zdrowego odżywiania sprzedawać swoje produkty w wyższych cenach (bo przecież produkty bezglutenowe są „lepsze”, więc muszą też więcej kosztować). Dzięki diecie bezglutenowej udało im się też dotrzeć do nowej grupy konsumentów – osób, które łatwo ulegają trendom i które niby chciałaby się lepiej i zdrowiej odżywiać, ale z drugiej strony nie są świadome tego, że bezglutenowe nie zawsze równa się zdrowe. Jednak moda na dietę bezglutenową nie zaczęła się dlatego, że ludzie nagle pod wpływem reklamy pokochali smak bezglutenowego jedzenia. Nie oszukujmy się – takie dania jak pizza czy makaron najlepsze wychodzą z mąki pszennej i żeby jeść ich bezglutenowe zamienniki naprawdę trzeba mieć dużą motywację lub realny powód zdrowotny. Dieta bezglutenowa stała się taka popularna, dlatego, że ludzie odczuwają rzeczywistą zmianę w samopoczuciu, a czasem nawet diametralną poprawę zdrowia, po odstawieniu produktów z glutenem. Powodów, dla których tak się dzieje może być kilka i to o nich jest artykuł: Gluten czyli nowy wróg publiczny. O co chodzi z tym glutenem?

Jeśli potrzebujesz „twardego” dowodu na to, że dieta bezglutenowa jest w Twoim przypadku uzasadniona, po prostu zrób odpowiednie badania. Są testy na celiakię, na nietolerancje i nadwrażliwości pokarmowe, są również badania markerów rozszczelnienia i stanu zapalnego jelita – jest w czym wybierać.

Jednak jeśli wyniki badań nie dadzą jednoznacznej odpowiedzi na pytanie czy gluten Ci szkodzi, a Ty mimo wszystko lepiej czujesz się na diecie bezglutenowej, to po prostu zaufaj swojemu organizmowi. On codziennie próbuje nam przekazać, co mu służy a co nie, ale my zwykle jesteśmy głusi na wysyłane przez niego sygnały. Ponad wszystko, przetworzona pszenica to nie jest przecież zdrowy produkt i wysoka zawartość glutenu to tylko jeden ze związanych z nią problemów.