Blender do zielonych koktajli Russell Hobbs

Czy za pomocą blendera ręcznego można zrobić zielone smoothie?

Kiedy wreszcie dojrzałam do picia zielonych smoothie, miałam jeszcze taką małą nadzieję, że nie będę potrzebować nowego blendera. Mam w końcu bardzo dobry blender ręczny, który warzywa zamienia w pyszną zupę krem, więc dlaczego miałby sobie nie poradzić z jarmużem i gruszką? Niestety. Smoothie jak sama nazwa wskazuje to gładki (a najlepiej aksamitny) koktajl. A blenderem ręcznym, owszem, można zrobić gładkie smoothie, ale tylko z miękkich owoców, np. banana i truskawek czy mango i pomarańczy. Jeśli dodamy natkę pietruszki, twardą gruszkę albo co gorsza jarmuż lub seler naciowy, to uzyskamy zieloną papkę o konsystencji dalekiej od ideału.

Wpisując w wyszukiwarkę hasło dobry blender do zielonych koktajli można dojść do wniosku, że albo ten blender na V jest rzeczywiście taki dobry albo ma świetny marketing. Blender jest niesamowicie popularny wśród blogerów i youtuberów odżywiających się zdrowo i podobno smoothie w nim zrobione ma najwyższy poziom smoothistości. 😉 Jednak jego cena składa się z 4 cyfr…

Nie dałam wiary, że tylko tak drogi blender może zrobić dla mnie gładki koktajl warzywny, więc szukałam dalej. Kryteria były jasne:

– mały, w sam raz do niewielkiej kuchni

– 3-cyfrowa cena i raczej bliżej trójki niż dziewiątki z przodu

– łatwy do mycia i z bezproblemowym dostępem do ostrzy

– z bardzo dobrymi opiniami w internetowych sklepach z AGD (ze szczególnym naciskiem na to, że radzi sobie z zieleniną)

I znalazłam: Blender sportowy RUSSELL HOBBS Nutri Boost 23180-56. Ponieważ spełniał wszystkie ww. warunki, zdecydowałam się właśnie na niego i teraz po prawie roku miksowania koktajli z twardych warzyw lub zieleniny z dodatkiem owoców, mogę wreszcie napisać jak się sprawdza.

russell-hobbs-blender-pojemnik
Silnik i pojemnik na koktajl (ostrza widoczne w zakrętce)

Blender do koktajli Russell Hobbs - zalety

1. Robi gładkie koktajle

Świetnie radzi sobie z twardymi i włóknistymi warzywami takimi jak jarmuż, seler naciowy, marchewka i biała/czerwona kapusta.

2. Jest tani

Mnie udało się go kupić za ok. 230zł w jednym z internetowych sklepów z AGD. Oczywiście dostępne są blendery sportowe w jeszcze niższej cenie (nawet poniżej 100zł), ale ich moc to tylko ok. 350 W. Blender Russel Hobbs ma 700 W a tej kategorii cenowej to naprawdę sporo.

3. Jest nieduży

Na kuchennym blacie podstawa z silnikiem zajmuje tyle samo miejsca ile talerzyk deserowy. Na pojemniki i zakrętki trzeba jednak wygospodarować dodatkowe miejsce na półce lub w koszyku.

4. Cały zestaw składa się z aż 15 praktycznych elementów:

Akcesoria do blendera Russell Hobbs
9 z 15 elementów: pojemnik duży, mały, uszczelki i zakrętki

  • podstawy z silnikiem

     

  • 3 pojemników 0,7l  (na koktajle)

     

  • 2 pojemników 0,35l (np. na sosy do sałatek)

     

  • 2 ostrzy: jednego do koktajli i przecierów a drugiego do siekania orzechów, przypraw i czekolady

     

  • 2 zakrętek turystycznych (jeśli chcesz gdzieś zabrać koktajl, nie musisz go przelewać do innego naczynia)

     

  • 2 zakrętek pełnych (zakręcasz pojemnik i wstawiasz do lodówki)

     

  • 1 zakrętki z dziurkami (do startych produktów)

     

  • 2 uszczelek na pojemniki (do zakrycia gwintu)

5. Łatwy do mycia

Pojemniki są poręczne i szerokie, więc bez problemu mieści się w nich cała dłoń i gąbka do mycia naczyń a ostrza znajdują się w zakrętce, dzięki czemu można je z łatwością umyć nawet od spodu (silnym strumieniem wody albo malutką szczoteczką). Pojemniki, wszystkie zakrętki oraz ostrza i uszczelki można też myć w zmywarce.

6. Ma schludny, prosty design

Z uwagi na cenę nie można oczekiwać, że blender będzie piękny, ale i tak wygląda przyzwoicie (dzięki klasycznemu połączeniu czerni ze stalą nierdzewną).

7. 3 w 1

Blender kupiłam z myślą o zielonych, warzywnych koktajlach, ale okazało się, że w mniejszym pojemniku i za pomocą ostrza do orzechów i przypraw można w niesamowicie prosty sposób robić nie tylko pyszne, kremowe sosy do sałatek, ale również domowe mleko roślinne, np. migdałowe, z nerkowców i kokosowe (z wiórków).

Koktajl składniki
Czerwona kapusta, pomarańcza i woda

Blender do koktajli Russell Hobbs - wady

1. Jest bardzo (!) głośny.

2. Pojemnik na koktajl ma tylko 0,7l więc żeby zmiksować całą paczkę szpinaku (ok. 200 g) z bananem, pomarańczą i wodą, to trzeba rozłożyć składniki na 2 lub 3 pojemniki lub ewentualnie miksować porcjami w jednym pojemniku i za każdym razem przelewać gotowy koktajl do innego naczynia.

3. Ostrze do koktajli jest tylko jedno, więc jeśli robimy koktajl w 2 lub 3 pojemnikach lub tylko w 1 ale porcjami, zakrętkę trzeba odkręcać i zakręcać kilka razy. Na gwincie zbiera się koktajl, więc zanim włożymy pojemnik do podstawy silnika, trzeba go z zewnątrz (już po zakręceniu) przetrzeć ściereczką lub ręcznikiem papierowym.

4. Dodatkowe pojemniki i zakrętki są jednocześnie zaletą i wadą tego blendera. Ułatwiają przygotowanie, przechowywanie i transport, ale zajmują miejsce w kuchennej szafce.

Jak korzystać z blendera sportowego Russell Hobbs

1. Jeśli chcesz uzyskać gładki koktajl, w pojemniku musi być wystarczająco dużo płynu. Może to być oczywiście zwykła woda lub sok albo nieduże kawałki bardzo soczystego i miękkiego owocu (np. melona lub innego z dużą zawartością wody).

2. Nie próbuj ucisnąć w pojemniku zbyt dużo składników, bo i tak się nie zmiksują i nie zaoszczędzisz w ten sposób czasu a wręcz przeciwnie. Lepiej miksować porcjami niż większą ilość na raz.

3. Ten model blendera jest bardzo prosty i nie ma żadnych przycisków (nawet do pracy pulsacyjnej). Jeśli chcesz coś zmiksować pulsacyjnie, po prostu obracasz pojemnik w prawo (silnik się włącza) a następnie w lewo (silnik się zatrzymuje).

4. U mnie najlepiej sprawdza się zasada: najpierw do pojemnika wkładam kawałki owoców a dopiero na nie – zieleninę. W ten sposób wszystko szybciej i łatwiej się miksuje.

5. Miksuj jak najkrócej, żeby nie podgrzewać składników i nie tracić cennych witamin.

Gotowy koktajl (tym razem nie zielony)