Przyprawy w diecie bezglutenowej

Gdzie kupić przyprawy bezglutenowe?

I to jest bardzo dobre pytanie! Największy problem jest z suszonymi i w proszku. Nigdy tak naprawdę nie ma się pewności czy te śladowe ilości glutenu tam są czy nie. Certyfikowane czyli bezpieczne dla osób z celiakią ma tylko Bezgluten i Balviten, ale wybór niestety mały i w zwykłych sklepach nie uświadczysz. 😉 Na szczęście oprócz przypraw sypkich istnieją jeszcze inne produkty, którymi można przyprawiać potrawy bezglutenowe.

1. Musztardy Roleski

Nie przypadkowo na pierwszym miejscu. Po pierwsze, są to musztardy ze znakiem przekreślonego kłosa, co oznacza, że są bezpieczne nawet dla osób chorych na celiakię (nie wiem czy wszystkie rodzaje posiadają ten certyfikat, ale oferta smaków wśród tych bezglutenowych jest i tak naprawdę spora). Po drugie, mają bardzo dobry skład – oczywiście nie zawsze idealny, ale w porównaniu z innymi markami jest świetnie pod tym względem. Po trzecie, w 100% polska firma. Moje ulubione to Miodowa i Wikinga – wspaniałe jako składnik gęstych dressingów do sałatek.

Czy jest zdrowa czy nie, trudno powiedzieć, bo co ekspert to inna opinia, ale na szczęście jest bezglutenowa. Przed zakupem warto zerknąć na etykietę, żeby sprawdzić, czy nie zawiera dodatków, np. antyzbrylaczy.

3. Świeże zioła

Mięta cytrynowa
Mięta cytrynowa

Wystarczy umyć i stosować wg upodobań. Bazylia, szczypiorek, tymianek, oregano, majeranek, natka pietruszki, mięta cytrynowa (cudna!), kolendra, koperek, melisa – smaków i aromatów nie zabraknie! Najlepiej mieć kolekcję swoich ulubionych na parapecie.

4. Ocet – balsamiczny, winny, jabłkowy, z granatu, kokosowy, ryżowy, umeboshi (ze śliwki)

Zwykle bezpieczne i nie zawierają nawet śladowych ilości glutenu, ale w przypadku tych bardziej egzotycznych zawsze warto na wszelki wypadek sprawdzić etykietę.

Oczywiście ocet słodowy (czyli ze słodu jęczmiennego) na diecie bezglutenowej odpada.

5. Sos sojowy Tamari i Teriyaki

Ocet jabłkowy i tamari

Sos sojowy niestety zawiera pszenicę, ale na szczęście jest Tamari, który smakiem nie ustępuje w żaden sposób temu tradycyjnemu.

Teriyaki – dostępne w zwykłych sklepach sosy teriyaki nie tylko zawierają pszenicę, ale są również pełne barwników i konserwantów. Ostatnio jednak w sklepie internetowym natrafiłam na taki bez glutenu i ze świetnym, prostym składem.

W dalszym ciągu dość trudno jest kupić produkty do dań kuchni japońskiej, które nie byłyby chemicznym koktajlem, ale powoli (bardzo powoli) to się jednak zmienia. Ja z niecierpliwością czekam na bezglutenowe wasabi bez pięciu rodzajów E, laktozy, gumy ksantanowej i dekstryny. 😉

6. Płatki drożdżowe nieaktywne

Płatki drożdzowe nieaktywne

Więcej informacji o płatkach i o tym, na co zwrócić uwagę podczas ich zakupu zamieściłam w artykule 5 zdrowych produktów, które świetnie smakują.

7. Przyprawy suszone i w proszku

Dary Natury, Magros – niestety nie zawsze bezglutenowe

Praktycznie wszystkie przyprawy popularnych marek mają na opakowaniu ostrzeżenie o śladowych ilościach glutenu. Ale co bardzo ciekawe, badania przeprowadzone przez Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej nie wykazały glutenu w wybranych przyprawach, których etykieta taką informację zawierała. Oczywiście nie zostały zbadane wszystkie dostępne na rynku przyprawy, a ponadto w przypadku jednej z firm (Dary Natury) niektóre z przypraw były bezpieczne a inne już niestety nie. Nie wiadomo więc jak traktować wyniki takich badań. Z jednej strony można by założyć, że wszystkie przyprawy firm, które dobrze wypadły w teście są bezpieczne, ale z drugiej – badano przecież tylko pewną partię produktów, więc nie można generalizować.

Niedawno natrafiłam na przyprawy Magros, które producent opisuje jako bezglutenowe. Niestety w ostatnim badaniu przeprowadzonym przez Stowarzyszenie w pieprzu ziołowym tej marki wykryto spore ilości glutenu.

Wygląda na to, że obecnie nie ma na rynku przypraw suszonych i w proszku, co do których można by mieć całkowitą pewność, że są bezpieczne. Firma Bezgluten ma wprawdzie w swojej ofercie certyfikowane bezglutenowe przyprawy, ale na razie tylko paprykę słodką, pieprz czarny, oregano i czosnek granulowany, więc dosyć skromnie. Najlepiej więc przejrzeć wszystkie wyniki badań dostępne na stronie Stowarzyszenia i podjąć własną decyzję, której firmie zaufamy. Na pewno trzeba uważać na kolendrę i mieszanki przypraw, które ją zawierają, ponieważ badania za każdym razem wykazywały sporą ilość glutenu bez względu na markę.

8. Buliony w kostkach

W sklepach internetowych ze zdrową żywnością można kupić tzw. zdrowsze kostki rosołowe – często z bardzo przyzwoitym składem. Ja wprawdzie nie używam, ale wiem, że jest sporo osób, które lubią sobie ułatwiać bezglutenowe gotowanie i taki bulion chętnie wypróbują.

9. Gomasio

Domowe gomasio
Uzależniające...

Gomasio to połączenie ziaren sezamu i soli morskiej. Oba składniki należy najpierw lekko podprażyć na patelni a potem utrzeć np. w moździerzu lub zmiksować (część nasion może pozostać w całości). Japońska sól sezamowa służy do posypywania zup, sałatek, warzyw i kanapek. Fajny sposób, żeby przyprawić potrawy w niebanalny sposób i co równie ważne bez typowo glutenowych wątpliwości, bo robimy sami w domu i wiemy co jemy. Oczywiście sezam najlepiej kupić bez śladowych ilości glutenu.

10. Garam masala i pasty curry

Mój organizm co kilka tygodni, bez względu na to czy akurat mamy zimę czy lato domaga się… curry. Nie chodzi o samą przyprawę, tylko o gęste i aromatyczne danie o tej samej nazwie. Curry wywodzi się z Indii a tam jak wiadomo do jednego dania potrafią wsypać nawet 10 różnych przypraw. Jedną z nich jest garam masala. Długo szukałam garam masala o smaku, który by mi odpowiadał. Znalazłam w Tesco marki Tesco. Niepozorna i niczym się niewyróżniająca na półce z produktami kuchni azjatyckiej przyprawa okazała się świetnym dodatkiem nie tylko do curry, ale także zup i pieczonych warzyw. Nie jest certyfikowanym produktem bezglutenowym, ale etykieta zawiera informację o alergenach i jest tam tylko seler.

Świetnymi przyprawami są także gotowe pasty curry – oczywiście tylko takie z dobrym, czystym składem (bez wzmacniaczy smaku i tłuszczów utwardzonych). Pasty curry służą, jak sama nazwa wskazuje, do przygotowania curry, ale mogą również innym potrawom nadać egzotyczny charakter i tym samym odmienić dania, które już się nam trochę znudziły. Polecam zacząć od dodania tylko 1 małej łyżeczki, bo pasty są naprawdę intensywne w smaku i nie trudno przedobrzyć.

11. Sok z cytryny

Nie uwierzyłabym, gdybym sama się nie przekonała. Świeży sok z cytryny fajnie podkręca smak nie tylko sałatek i surówek. Łyżeczka na wierzch słodkiej zupy-krem tuż przed podaniem, trochę do śniadaniowej kaszy jaglanej z owocami, komosa ryżowa ugotowana z dodatkiem soku z cytryny… Warto spróbować!