Czy wiesz jak wzmocnić odporność bez wychodzenia z domu i za darmo?

Dziwny jest ten świat. Czy zawsze taki był? Czy też w odmętach absurdu toniemy dopiero od marca? Możesz stać w kilometrowej kolejce do niemieckiego dyskontu, ale nie możesz wyjść do lasu. Nie możesz pójść do fryzjera, ale możesz zrobić zakupy w Castoramie. Musisz trzymać się min. 2 metry od innych ludzi, ale wózki przy markecie są reglamentowane. Latasz więc jak kot z pęcherzem po całym parkingu i w lateksowych rękawiczkach złotóweczkę wymieniasz na wózek w odległości już standardowej. Srogi bramkarz przed znaną drogerią nie chce Cię wpuścić do środka, bo bezpieczne odstępy itd. Ale kiedy przy kasie bezgotówkowej masz problem z płatnością, to podchodzi bliziutko – na drugie była kanapka z cebulką – i mówi Ja to Pani wytłumaczę. Lepiej zajmijmy się naszą odpornością. Tylko ona (i spokój) może nas uratować.

Jak wzmocnić odporność?

Kiedyś napisałabym: wyjdź na świeże powietrze, na słońce, złap witaminę D. Dzisiaj za taką radę możesz „oberwać” od sąsiada. W zależności od stopnia zmanipulowania osobnika, dostaniesz albo hejt na fejsie, albo do odpowiednich służb popłynie zgrabny donosik. Podobno krzywa Uprzejmie donoszę wzrasta w Polsce od początku marca w tempie pande… i nie zanosi się na rychłe „wypłaszczenie”. 😉

Na szczęście jest coś, co możesz zrobić dla swojej odporności w domu i to zupełnie za darmo. Ale spiesz się, bo jeśli tak dalej pójdzie (czytaj: naród nie pracuje), to z powodu niezapłaconych rachunków odetną nie tylko prąd, ale i wodę. A wtedy pozostanie już tylko rzeka, strumyk, morze lub jezioro. Ale chwila! Przecież nie wolno wychodzić z domu.

Powietrze i zimna woda

Tylko tyle potrzebujesz, żeby wzmocnić swoją odporność. Obie „rzeczy”, przynajmniej na razie, dostępne są w każdym mieszkaniu i domu. O co chodzi? Urodził się 60 lat temu w Holandii, ale sporo czasu spędza w… Polsce. The Iceman czyli Wim Hof. I nie żartuje! Człowiek lodu ma na wszystko badania naukowe i nawet pozwolił sobie wstrzyknąć E.coli, żeby udowodnić, że jego technika działa. Nie rozchorował się i inni, których tego nauczył, również rozprawili się z bakterią bez żadnych doustnych wspomagaczy.

Morsowanie jako sposób na wysoką odporność jest znane już od dawna, ale chętnych na takie hartowanie organizmu jest w społeczeństwie jednak dość mało. Technika Wima Hofa jest bardziej dostępna, zarówno na poziomie samej techniki, jak i mentalnym, finansowym, czasowym i mieszkaniowym.

Wzmacniaj odporność stopniowo

Niech Ci nie przyjdzie do głowy wejść pod lodowaty prysznic z marszu. Lub co gorsza, rozgrzać się do czerwoności, a potem nagle wskoczyć do wanny z lodem. Najważniejsza zasada techniki Wima Hofa to Never Force, czyli NIE FORSUJ! Naucz się poprawnej techniki oddychania, przestrzegaj zasad bezpieczeństwa (to w końcu hiperwentylacja, kontrolowana, ale zawsze) i stopniowo zmniejszaj temperaturę wody.

Możesz ściągnąć aplikację Wima Hofa na telefon i uczyć się razem z nią lub wykupić na jego stronie płatny kurs. Korzystaj z oryginalnych materiałów, czyli strony www, kanału YouTube i innych oficjalnych źródeł. Zauważyłam, że niestety na polskich stronach są błędy, a autorzy artykułów często interpretują technikę oddychania na swój sposób lub podają niekompletne informacje.

Jak wzmocnić odporność
W ciepłych krajach pestka, ale Wim Hof robi to w Karkonoszach, w... zimie.

Ale ja nie znoszę zimna!

Ja również! Na razie każdy zimny prysznic kończy się krzykiem, ale to podobno mija. Wstaję rano i… nie mogę się doczekać. Tego się zupełnie nie spodziewałam. To okrzyk radości i mój nowy poranny rytuał. Ostrzegam, to wciąga! A jeszcze miesiąc temu mówiłam sobie: Nie ma szans! Nie zrobię tego!

Największe zalety techniki to:

  • dostępność
  • prostota
  • brak kosztów
  • naturalność

Niektórzy uczestnicy warsztatów Wima Hofa mówią, że kilkumiesięczne praktykowanie techniki pozwoliło im uwolnić się od symptomów różnych przewlekłych chorób (wypowiedzi można obejrzeć na YouTube). Jeśli przyjmiemy, że sprawny układ odpornościowy to klucz do zdrowia, to takie naturalne wzmacnianie odporności ma sens. Z drugiej strony, trzeba zachować ostrożność i tradycyjne skonsultuj się z lekarzem, bo przecież chory organizm może zareagować w sposób, którego się nie spodziewaliśmy. Ale zaskoczenie pozytywne mile widziane!